ďťż
Uszka raz jeszcze-pomocy!


Uszka raz jeszcze-pomocy!





sylwia751 - 15-12-2003 10:10
Mam problem z uszkami tak generalnie to do kiedy mają się podnieść? Przejżałam wszystkie posty i nie znalazłam tam nic konkretnego. Jessi za tydzień skończy 3 m-ce i uszka ma klapnięte :( czy powinnam się martwić i czy można jeszcze coś zrobić żeby staneły?Próbowałam robić kitki ale on tak długo drapie się po głowie aż gumki prawie się ssuwają :-? czytałam coś o klejeniu może ktoś wie jak i czym?
jak to było z Waszymi uszkami?Igorowi już stały więc jestem zielona w ty temacie a zależy mi żeby stały...





iwa - 15-12-2003 13:13
Z moimi uszkami jest wszystko dobrze :wink:

Jesli chodzi o uszy Rockiego to nie mieliśmy z nimi większych problemów. Trzeba im było pomóc na początku, a potem juz bez zarzutu. Pomoglismy w ten sposob, że zbudowaliśmy konstrukcje, w ktorej chodzil przez 2 dni po około 2 godziny. Konstrukcja wyglądała w ten sposób, że skleilismy uszy (każde z osobna, zlożone na poł w pionie oczywiście) tasma klejącą i potem połączyliśmy je sznurkiem(konce sznurka poprzyklejane do uszu). Wyglądało to troche jakby Rocki miał między uszami sznurek do prania rozwieszony. :o

Jeśli chcesz możesz spróbować, psa to nie boli, a sposób jest bardzo skuteczny. Jeżeli jest cos niejasne to pisz, chętnie wyjasnie. :)

Powodzenia.



Wind - 15-12-2003 19:27
Sylwia,
Pierwsze co powinnas zrobic to zgolic wloski na uszach do mniej wiecej 1/3 dlugosci liczac od koniuszkow. Zrob to dokladnie ale delikatnie. Wazne aby wloski zgolic na pow. zewnetrznej i wewnetrznej, oraz te ktore odstaja na krawedziach. Mozesz nawet zgolic je do polowy ucha. Wtedy uszka beda lzejsze i jest duza szansa, ze stana. Takie zgolone uszy moze dodatkowo podkleic. W salonie www.yorkcentrum.pl, uszy klejone sa specjalna tasma. Wazne aby nie zachodzily na siebie tylko, aby byly ladnie ulozone obok siebie.
Kolejna rzecz to codzienne masowanie malzowinek. Delikatnie przez pare minutek, okreznymi ruchami masuj malzowinki. To podobno wieksza ukrwienie i wzmacnia uszka :-)
Na zakonczenie to dieta, wzbogacona preparatami wapniowymi. W szczegolnosci w okresie zabkowania jest to wazne, gdy nagle stojace uszy zaczynaja opadac.

Moja sunia od poczatku miala stojace uszka. Widuje jednak yorki (najczesciej w salonie york centrum) ktorych uszy "ratuje sie" nawet do 10 miesiaca.
Najwazniejsze jest chyba dzialanie a nie czekanie :)

powodzenia,



Sarah_S - 16-12-2003 23:48
Miałam ten sam problem z opadającymi uszkami, ale zastosowałam porady z forum, tzn. podklejanie (z tym był mały problem, bo kotka ściągała suni taśmę), masowanie i preparaty wapniowe, oczywiście usunięcie nadmiaru włosków. Pomogło! Silver ma teraz 4 miesiące i sztywne stojące uszka. Martwi mnie tylko ich rozmiar, czy te radarki muszą być aż tak duże? :)





sylwia751 - 17-12-2003 08:42
wielkie dzięki za rady!!a więc uszka zgolone(prawie całe),co jakiś czas podlejamy chociaż wydaje mi się że dłużej zakładam tą konstrukcje niż ona nosi :) ,podaje sanal- 1 tab.,chrząstki z kurczaka i galaretkę-rady weta. no i czekamy...i pozdrawiamy!



jarzyna100 - 25-12-2003 14:12
U mojego benka podniosły się w 4 miesiącu!! :fadein: :D



jarzyna100 - 25-12-2003 14:13
NIE PODKLEJAJ TO MÓWI NAWET WET!! KALECZYSZ PSA!!



iwa - 25-12-2003 19:26
Czesc Jarzyna100!!!
Witamy na forum, Napisz cos wiecej o swoim psiaku, piesek czy suczka ile ma, i moze jakies zdjecia?

Co do podklejania to moze wytlumaczysz mi na czym polega kaleczenie psa, bo nie bardzo rozumiem. :hmmmm:

Pozdrawiam



Wind - 25-12-2003 19:45
jarzyna,
no coz, racji zdecydownie nie masz piszac, ze podklejanie uszu jest szkodliwe. Szkoda tylko, ze zaslaniasz sie autorytetem anonimowego bo wyimagowanego weterynarza ...
Czasami lepiej dwa razy sie zastanowic, zanim cos sie napisze ...

pozdrawiam,



sylwia751 - 26-12-2003 10:31
Co do podklejania to rzeczywiście działa tylko że uszka stały ok. pół godziny(ile było radości) a potem wróciły na swoje miejsce :( zaczynam się martwić że niestaną-mam pytanie ile może psiak nosić podklejone uszy bez uszczerbku dla jego zdrowia? Konstrukcje Jessi nosiła tak ok.3 godz. może jakby miała dłużej podklejone to by pomogło ...
pozdrawiamy



iwa - 26-12-2003 15:49
Moj Rocky nosil przez 2 dni po 2 godziny i pomoglo. Jak sie z nim bawisz to masuj mu uszka, moze pomoze.

Powodzenia



samanta - 29-12-2003 12:20
Sylwia nie martw się Może Jessi jeszcze jest za mały i po jakimś czasie uszka same mu staną.
Mi hodowca u którego kupuję suczkę powiedział że należy spinać kucyk z tymi włoskami z 2/3 uszu (tylko chyba w wieku 3 miesięcy to jeszcze nie ma takich długich włosów). Góra ucha faktycznie powinna być obcięta do wysokości 1/3 a pozostałe włoski zostawione.
Pozdrawiam



sylwia751 - 29-12-2003 19:21
Tylko,że ja jej uszka ogoliłam w całości chyba tak to już jest że jak coś się mocno chce to się przedobrzy :(
pozdrawiam i dzięki wszystkim za rady



samanta - 07-04-2004 12:20
Wyciągam tego posta na wierzch, bo niestety Rapsodia skończyła 4 miesiące i jej uszka nadal nie stoją. Uszka może stoją ale do połowy a końcówki są oklapnięte.
Masujemy jej codziennie małżowiny, daję jej Sanal (którego nie cierpi) i nic z tego.
Uszka ma ogolone 1/3 długości i teraz się zastanawiam czy nie zgolić jej więcej razem z tymi włoskami z boku

Kiedy jej zepnę włoski z uszu razem z kitką to zaraz łapką sobie poradzi

Tutaj zdjęcie:
http://foto.onet.pl/upload/25/49/_234339_n.jpg

Czy możecie mi jeszcze coś poradzić???



Adiraja - 07-04-2004 13:03
Samanta , spróbuj bardziej wygolić uszka... na zewnątrz , wewnątrz i po bokach prawie do zera (tak na milimetr). Rapsodia ma już dość duże uszka i musisz je maksymalnie "odciążyć".



samanta - 07-04-2004 14:07
Dzięki, spróbuję tylko jak je ogolę bardziej to nie można będzie ich spiąć razem z kitką :-?



Adiraja - 07-04-2004 14:23
Hmmm... możesz od środka zostawić tak by dało radę złapać w kitkę (te włoski od samego dołu), a resztę wygolić z zewnętrznej i wewnętrznej strony ucha.
Dobrze jakbyś poszła do fryzjera Sam , zrobiłby to fachowo i nie było by strachu... Uszy Viki "zmniejszyły się" po wygoleniu o 1/3 (aż byłam w szoku , że są takie malutkie :wink: ) , a nadal mogłam wiązać kiteczkę.
Nie miałam wprawdzie problemu z uszkami , stały od drugiego miesiąca , ale gdzieś czytałam , że nie pilnowane (podgalane) mogą klapnąć :-?



elena - 07-04-2004 14:28
samanto, wydaje mi się, że bardziej to znaczy krócej. Czyli te włoski z 1/3 wysokości uszka mają być bardzo króciutkie po obu stronach, a z 2/3 wysokości zostają i ich można spinać. No i trzeba wyrównać boki. Powodzenia. :D :D



Adiraja - 07-04-2004 14:34
O właśnie! Dzięki Eleno za pomoc! Chodziło mi o wyrównywanie boków uszka i milimetr po wewnętrznej i zewnętrznej stronie ucha na 1/3 wysokości.
Fryzjer ładnie przyciął też włosy na 2/3 wysokości... jakoś tak stopniowo i nie dość , że uszka są prześliczne , to normalnie mogę wiązać kitkę.
Wcześniej goliłam uszyska sama i była duża różnica jeśli chodzi o efekt końcowy :wink:



elena - 07-04-2004 14:48
U nas ta sama historia, Adirajo!
Po wizycie u fryzjera uszka są prześliczne i wyglądają na mniejsze :D . Sama bym tak nie wygoliła równiutko. :-?
I pani robiła to nożyczkami, a nie maszynką. Co robi doświadczenie! :D
Przeraża tylko to w jakim tempie te włosiska znów odrastają!!! :roll:



Adiraja - 07-04-2004 14:51
Viki też już porosła... jeszcze ze dwa tygodnie i chyba znów się wybiorę na małe golonko :roll:

:)



samanta - 07-04-2004 15:27

samanto, wydaje mi się, że bardziej to znaczy krócej. Czyli te włoski z 1/3 wysokości uszka mają być bardzo króciutkie po obu stronach, a z 2/3 wysokości zostają i ich można spinać. No i trzeba wyrównać boki. Powodzenia. :D :D Rozumiem Eleno - Rapsodia na 1/3 długości ucha ma króciutkie włoski, prawie wcale ich nie ma
Muszę tylko wyrównać jeszcze boki z dołu uszka (czyli 2/3 długości)
Trudno jak jej zgolimy za bardzo to jej urosną :lol:
Co do fryzjera to niestety w okolicy nie mamy żadnego :-?



Ola&Kika - 07-04-2004 15:44
Kice uszka stały od zawsze, czyli odkąd ją kupiliśmy-miała 10tyg.



Ola&Kika - 07-04-2004 15:45
Właśnie też mam ten problem, żadnego fryzjera w poblizu :( Chyba wybiorę się na strzyżonko do Wa-wy, którego fryzjera polecacie, bo ja myślałam o "Modnym Psi" Pani Beaty Fedak :wink: .



Yorkuś - 07-04-2004 18:23
Droga Sylwio!
Nie martw się u Mikiego uszy podniosły się w 5m-ce życia!
A mojej cioci suczka {York rodow.10m-ce} nadal ma oklapnięte uszy!

Nic się nie martw za 1-2m-ce sie podniosą

Pozdrawiam
Yorkuś&Miki :dog:



Caroline - 07-04-2004 21:07
Moja koleżanka ma yorczycę i ta ma na uszkach włoski długie i uszy są oklapnięte, ale wygląda tak przesłodko :D :lol:



Holly - 08-04-2004 01:00
Holly uszka same pięknie wstały ależ się cieszyłam :lol:
niestety nie trwało to długo bo bo tygodniu znowu zrobiły klap :)
ale jeszcze nie goliłam jej włosków na uszach bo dopiero wybieram się do fryzjera, sama nie chcę eksperymentować bo strasznie ruchliwa jest ta moja mała i mogło by dojść do małej tragedii. Myślę że po strzyżeniu znowu wstaną. a jak nie to trudno tak też wygląda słodko :D

______________________
Pozdrawiamy Holly & Paula



marcia&shanti - 13-04-2004 00:00
Ja jak odbbierałam Shanti z hodowli(miała 8 tygodni) zapytałam się czy uszka jej staną i co robić żeby tak było.A na to pani Z. wzięła sunię i skleiła je na wszelki wypadek.Shanti chodziła z klejem tydzień i przy kąpaniu klej się wykruszył.Teraz ma piękne uszka!
Oczywiście to nie były sklejone uszka tylko włoski między nimi były sklejone,Shanti nie czuła bólu.Tylko często się drapała-ale chcesz być piękna...
Jak masz okazję to polecam Ci tą panią i sklei tak włoski.



samanta - 13-04-2004 09:07
Dzięki ale jakoś tego sobie nie wyobrażam
Rapsodii po mału od czasu do czasu stają uszka, więc muszę poczekać :P



samanta - 29-04-2004 12:27
A ja ponawiam pytanie - co mam jeszcze zrobić aby uszka Rapsodii stanęły (chyba bez fachowej pomocy się nie obejdzie)
Tylko qurka nie mam w pobliżu specjalisty który by skleił te uszka

Sądzicie że powinniśmy może zgolić je bardziej ??? Wapno nie pomaga, masowanie też :cry:

http://foto.onet.pl/upload/15/90/_252329_n.jpg



Gosiek - 29-04-2004 13:15
samanto a powiedz mi czy ta fotka co wstawiłaś to jest aktualna jeśli chodzi o ostrzyżone uszka??



Adiraja - 29-04-2004 13:27
Samanta , wydaje mi się , że Rapsodia ma za ciężkie te uszka - już kiedyś pisałyśmy jak je wygolić i z tego co widzę na zdjęciu to chyba jeszcze nie to... Nie dziwię się , bo ciężko jest samemu zrobić to idealnie , ale skoro nie masz w okolicy specjalisty , kombinuj sama :wink:
Zobacz u Vikty - uszka są do 1/3 wygolone na maksa (łyse haha) - jak patrzysz z przodu wyglądają jakby całe były bez włosków , tylko sterczały z czupryny.Z tyłu też do 1/3 wysokości są idealnie wygolone (takie trójkąciki).
Może to nie jest najlepsze zdjęcie (później zrobię więcej) , ale uszka zobaczysz.
http://foto.onet.pl/upload/41/32/_252425_n.jpg

I nie wiem jak to jest w praktyce , ale czytałam , że jeśli uszy nie staną do końca trzeciego miesiąca , to może być problem. Rapsodia ma już 5 miesięcy - ja pojechałabym w poszukiwaniu specjalisty do większego miasta... nie ma co zwlekać , jeśli tak zależy Ci na stojących...
Chociaż z klapniętymi wygląda słodko :)



Gosiek - 29-04-2004 13:40
Vikulinka ma naprawdę wzorcowo ogolone uszątka :D
Właśnie o to mi chodziło :D ja sie jakoś naumiałam i sama strzygę Axelkowi uszątka tez prawie do zera. On tez juz się do tego przyzwyczaił i najzwyczajniej w świecie sobie skubaniec zasypia podczas tego ciapania nożyczkami :lol: :lol:
kupiłam sobie takie malutkie jak do paznokci tyle, że z zaokrąglonymi czubkami (na wszelki wypadek).

Gośka



Gosiek - 29-04-2004 13:43
A jeśli chodzi o wapno to tak dokładnie to powinno sie podawać fosforan wapnia (do kupienia w każdym sklepie zoo)
Ja za radą znajomych zaczęłam gotować wywar z kości cielęcych (takich z dużą ilością chrząstek) i taką galaretę dodaję Axelkowi do jedzonka. poza tym co 2-3 dni pożera sobie wędzoną kurzą łapkę.
Rezultaty widać gołym okiem :wink:
Jutro wstawię jakieś foteczki to zobaczycie jak pięknie stoi lewe uszko :P
prawe jeszcze troszkę klapie ale jestem pełna dobrych myśli
Przecież jest na etapie wymiany zębolków a mimo to uszko przepięknie wreszcie stanęło :P



Adiraja - 29-04-2004 13:44
Ja nawet nie próbuję już sama - w ferworze walki obciełabym jej wszystko tylko nie włosy na uszach... :lol: Nie lubi mój ananas tych zabiegów straszecznie... :roll:
Ale na szczęście mam wprawionych fryzjerów w okolicy :) 8) :)



Gosiek - 29-04-2004 14:02
mój się przyzwyczaił a tak wogóle to nie miał innego wyjścia, jak chciał uciekać to mu nie pozwalałam i po jakims czasie dał za wygrana :lol: :lol:



samanta - 29-04-2004 14:18
Dzięki dziewczyny za rady
To zdjęcie faktycznie jest aktualne i chyba zabierzemy się dzisiaj za Rapsodię i oglimy jej uszka (będą łyse)
Tylko co mamy zrobić z tymi długaśnymi włoskami po bokach? Czy też je przyciąć ?
Poza tym te włoski z 2/3 uszu też są długie i opadają na uszy. Qurka chyba musielibyśmy ją całkiem ogolić : :grins: :PROXY5: :cool3:



Gosiek - 29-04-2004 14:30
co prawda nie jest to dzisiejsza fotka ale w miarę widać obcięte uszka.
te włoski po bokach tez trzeba obciąć
po prostu odchyl Rapsodii włoski na uszku tak, aby zostało akurat 1/3 tych do obcięcia.
Pierwszy raz pewnie sama sobie nie poradzisz więc niech Ci ktoś pomoże i trzyma te włoski do tyłu a Ty w tym czasie będziesz obcinać to co trzeba :lol:
http://foto.onet.pl/upload/38/2/_252440_n.jpg



samanta - 29-04-2004 15:30
Gosiek ta fotka jest "superowa" :P :P :P

Dzięki za rady :klacz:



elena - 29-04-2004 17:27
Gol, Samanta te uszyska, gol! Rapsodia się przyzwyczai. :D
Gosiek, ostatnio gdzieś czytałam (ale już teraz nie wiem gdzie) że żelatyna pomaga uszkom wstać, no więc chyba Twoja galareta faktycznie pomogła!!! :D A fotki Rapsodii, Viki i Axelka są super! :P



Adiraja - 29-04-2004 19:08
Gosia, jestem pod wrażeniem - robisz to profesjonalnie! :)
Może na tym naszym zlociku przydzielimy Ci inną funkcję :lol: zamiast grillowania kiełbasek zajmiesz się naszymi pociechami :jumpie:

A tu jeszcze jedno zdjęcie - z mocno sfatygowanym kucykiem sterczącym jak lufa armatnia :roll: - nie wklejam do galerii , bo Vikta na każdym niemal zdjęciu gryzie ucho , albo inną kość (może w niedzielę udam się na łono natury , to będzie ciekawiej :D ) Chodzi tylko o pokazanie uszek 8)

http://foto.onet.pl/upload/5/93/_252507_n.jpg



samanta - 07-05-2004 11:09
A ja mam nadal ten sam problem, mimo tego że ogoliliśmy uszka tak jak radziłyście niestety to nie pomogło :cry:
Możecie mi napisać jak sama mogę Rapsowi skleić uszka i czym??



Wind - 07-05-2004 11:14
samanta,

Sklejanie uszek baaardzo trudno wytlumaczyc przez internet. Klei sie wlasciwie same wloski i tak aby uszy nie zachodzily na siebie a byly polozone dokladnie obok siebie. Uzywa sie do tego specjalnego kleju, ktory po paru dniach od sklejenia latwo wykruszyc, nie wyrywajac wloskow na uszkach.
Jednak znam troche yoraskow, ktore mimo wszystkich zabiegow (klejenia i odpowiedniej diety) maja klapniete uszka. Jest to uwarunkowanie genetyczne z ktorym trudno walczyc, a trzeba zaakceptowac.

Osobiscie Ci powiem, ze yoraski z klapnietymi uszkami wygladaja uroczo!

pozdrawiam,



samanta - 07-05-2004 13:19

samanta,

Jednak znam troche yoraskow, ktore mimo wszystkich zabiegow (klejenia i odpowiedniej diety) maja klapniete uszka. Jest to uwarunkowanie genetyczne z ktorym trudno walczyc, a trzeba zaakceptowac.
Qurczę tylko że rodzice Rapsodii mają stojące uszka podobnie jak rodzeństwo :cry: :evil:

Tak jak widać na zdjęciu Raps ma tylko oklapnięte końcówki uszu :cry:



marcia&shanti - 07-05-2004 19:33
Nie wiem skąd jesteś ale polecam Ci sklejenie uszek w YorkCentrum u pani Zwolińskiej.Ja jestem Bardzo zadowolona choć do końca nie wiem czy mojej Shanti uszka same by nie stanęły.Miała 8 tygodni,jej braciszek miał już uszka stojące a ja tu na forum dużo się naczytałam i poprosiłam o sklejenie na wszelki wypadek.No i uszka stoją!



samanta - 10-05-2004 08:25
Niestety jestem ze Śląska więc raczej do W-wy nie pojadę

Poradziliśmy sobie jakoś i skleiliśmy Rapsodii uszka taką specjalną taśmą (nie ciągnie za włoski). Pochodzi w tym kilka dni i zobaczymy czy to pomoże :-?



Aszunia - 07-06-2004 08:21
Witam!! JA nie obklejam uszek swojej aszy tasmą tylko jej gole uszy wtedy bardzo ładnie stoją :D gole tylko końcówki zyletką do golenia nóg.gole te uszka bardzo delikatnie zeby nnie zrobic jej krzywdy. :fadein:
no ale asza czasem sie wyrywa i raz bym jej ziaziu zrobiła ale jest OK!!

________________________

Pozdrowienia Asza i Sara :Dog_run:



misti_agatka - 22-10-2004 20:42
Mam problemik z moim Cola. Jakis miesaic temu zdecydowalam sie, ze musze sie zajc jego uszkami... Balam sie ze mu nie stana.. Zgodnie z radami z forum ogolila mu wloski na 1/3 dlugosci, podkleilam i podawalam mu fosforan wapnia...
Przez 2 tygodnie mial sliczne uszka

http://www.fotoalbum.wzt.pl/fotograf...564_190295.jpg

ale ostatnio znowu mu oklaply... :(

Teraz nosi znowu podklejone...

http://www.fotoalbum.wzt.pl/fotograf...613_469991.jpg

dostaje nawet wedzone kurze lapki, ale chcialam mu zaczac podawac ta galarete z chrzastek wg przepisu GOSI

Czy ktos wie jak dokladnie nalezy ja przygotowac, jak czesto i w jakis ilosciach ja podawac???



Gosiek - 22-10-2004 21:04
Ja kupowałam kości cielęce w TESCO.
wrzucasz kostkę do garnka, gotujesz na bardzo maym ogniu około 2 godziny. Po tym czasie zauważysz ze wywar zrobił sie metny, w kolorze mleka z wodą.
Przelej wywar w słoiczek, obkrój z kostki miesko i chrzastki i zmieszaj z wywarem.
Ja dawałam Axelkowi dziennie około 3-4 łyżki stołowe tego wywaru. Najczęściej polewałam nim po prostu suche żarełko i piesio wcinał je wtedy z wielkim apetytem. Taki wywar przechowywany w lodówce jest "do spożycia" przez około 3-4 dni.

Pozdrawiam
Gosia



Gosiek - 22-10-2004 21:07
Jeszcze jedno.
Ja ten wywar podawałam Axlowi przez cały okres wzrostu - aż pozbył się wszystkich mlecznych ząbków.
To niestety dość długo trwa ale jak widać po moim piesku.......działa :lol:

G.



misti_agatka - 22-10-2004 21:09
Rozumiem, że ogólnie chodzi o to zeby uszka staly sie bardzie twarde tak???



o2_ana - 23-10-2004 10:26
Mi sie wydaje ze jak maja stanac to stana :wink: zobacz na mojego
http://www.inspiracja.org/yorkshire/m18.html
http://www.inspiracja.org/yorkshire/m19.html
najpierw powoli jedno sie podnosilo potem chyba po 2 miesiacach zaskoczylo drugie :D Plastry sciagal i sie poddalam a uszka stanely same:) U ciebie tez bedzie dobrze glowa do gory :D



o2_ana - 23-10-2004 10:29
Misti bo tak moze sie stac gdy wypadaja zabki mleczne,uszka na jakis czas moge klapnac[to pewna wiadomosc] a potem sie podniosa ,nie martw sie



Daga_i_Oskar - 23-10-2004 13:34
Oskarkowi także na poczatku stało jedno uszko i już się martwiliśmy co będzie z drugim. Nie stodowaliśmy zadnych plastrów i po 2tygodniach stanęło drugie, teraz je nosi dumnie :):):) Pozdrawiamy

P.S macie bardzo ładne Yorki :*



misti_agatka - 23-10-2004 14:05
Mialam spore klopoty dzisiaj w nocy z Cola... Nie spalam prawie cala noc...
Zasnal normalnie ok 22.00, ale o 0.00 obudzil sie i aż sie przestraszylam, bo uszka mu tak oklaply jak nigdy dotad
Wygladalo to strasznie jakby byl chory...
Zachwile patrze, ze on ma straszna BIEGUNKE!!! Dotknelam jego noska i mial cieply i suchy. Wystraszylam sie ze ma goraczke. Najdziwniejsze w tym wszystkim bylo to ze on o tej 0.00 w nocy zaczal sie bawic, wiec pomyslalam, ze nie jest tak zle.
O 3.00 zrobil juz normalna kupke, ale uszka ma nadal tak bardzo oklapniete...
Ale teraz czuje sie juz dobrze :Dog_run:

Jezeli chodzi o zabkowanie to on ma dopiero 4 miesiace.
Czy to nie jest jeszcze za wczesnie???



Daga_i_Oskar - 23-10-2004 16:43


Jezeli chodzi o zabkowanie to on ma dopiero 4 miesiace.
Czy to nie jest jeszcze za wczesnie???
Agatko!! Ząbkowanie, tzn wypadanie mleczaków na ogół następuję między 4 a 7 miesiącem, więc to moze sie pokrywac z tym, że uszka w tym okresie są osłabione. Ja z uszkami większego problemu nie miałam, więc nie bardzo mogę cokolwiek tu napisać.
Pozdrawiamy



o2_ana - 23-10-2004 16:52
Widzisz Misti to tez moze byc przyczyna opadniecia uszek ze cos ci sie rochorowal.Obserwuj go a jak znowu by mial rozwolnienie to trzeba isc do weterynarza bo taka kruszynka moze sie szybko odwodnic.Nie martw sie jednak uszkami jak juz staly to stana:)tak jak mowilam wczesniej,jesli to nie od choroby moze ci zacznie gubic zabki.
Ale on jest piekny,nie moge sie napatrzec :)



misti_agatka - 23-10-2004 17:08
Dziekuje WAM...
Co do zabkowania to mozecie miec racje, ja sie nie znam na tym tak bardzo. W kazdym razie myslalam, ze to nastapi dopiero po pól roku.
Musze mu "przeswietlic" buzke

Cola czuje sie juz dobrze... Kupke robi normalnie i lata dzisiaj jak szalony :Dog_run: .
Co do odwonienia to dbam o to zeby Cola pil wode, on zreszta bardzo lubi pic.

POZDROWIENIA DLA CIEBIE MARZENKO i DLA MACIUSIA ,
DLA DOGI I OSKARKA




Haruszka - 13-11-2004 16:51
Fifi ma klapniete uszki ale na jednej stronie jest doskonala instrukcja jak postepowac z takimi uszkami.

Podaje link bo napewno jeszcze komus sie przyda.

http://yorkiyoreczki.webpark.pl/uszy.htm

P.S. Fifi spala w takim opatrunku i nad ranem jak zdjelam plaster to uszk staly , potem w trakcie zabawy opadly troszke ale jak sie skupila i jak zaczynalam masowac to stwaly spowrotem. teraz tez spi z plasterkiem .

:Dog_run:



Gonia_20 - 17-03-2006 23:21
Ponieważ jesteśmy w temacie uszka to mam pytanko... nie ma problemu z oklapnięciem uszek...Dino ma za tydzien 4 miesiące a uszka mu tak stoją, że szok...heheh taki smieszny jest....moje pytanie jest nastepujące...Czy yorkom należy golic bądż jakos obcinac uszka? nie wiem dokładnie jakiego słowa użyć...proszę o w miare możliwości odpowiedż...serdecznie pozdrawiam ..Gosia i Dino.:bigok::ghost_2:...fajne co nie?



melinda:-) - 17-03-2006 23:45
wiec mozesz golic uszka na pow. 1/3 ucha liczac od koniuszka-gratulacje ze uszka stoja



Nova22 - 18-03-2006 08:51
Ja mojej Suzance skleiłam uszka ale nie oba za koniuszki razem tylko kazde oddzielnie. Złożyłam uszko na pół w zdłóż i włoski z krawędzi ucha skleiłam. Jedno juz pieknie stoi a drugie jeszcze sklejam ale tez juz prawie stoi.:multi:



Gonia_20 - 18-03-2006 11:27
Ale jaki jest cel golenia takich uszków? czy trzeba to robić? dziękuje za wszystkie odpowiedzi....



Nova22 - 18-03-2006 11:33
Włosy na uszku obciążają je co sprawia ze jest oklapniete. Goli sie uszki po to by byly lekkie;)



Nova22 - 18-03-2006 11:34
... w efekcie- uszka powinny stanąć:multi:



natasza123 - 18-04-2006 21:50
Aby wznowić temat stojących uszek, napiszcie w jaki sposób obcinacie włosy na uszkach??? ja kilka razy się do tego zabierałam ale psiak na niewiele mi pozwolił.



nataliyka - 20-04-2006 18:54
Najlepiej obcinać włoski kiedy piesio śpi:lol: Jak widzę,że Molly jest zmęczona to biorę ją na kolanka i ona zasypia. Potem to już tylko nożyczki w dłoń i do dzieła:evil_lol: Dzisiaj właśnie obcinałam włoski na uszkach z całkiem niezłym skutkiem(prawie równo wyszło :eviltong:).Przy okazji wycięłam te jeszcze pomiędzy paluszkami,bo niestety spacerek o 7 rano=mokre łapki,a brudne i mokre włosy między paluszkami to pewna grzybica.



Gośka - 25-05-2006 19:49
Podnoszę temat uszek. Znajoma ma 3-letnią yoreczkę, uszka ma klapnięte w połowie. Prosiła mnie aby dowiedzieć się czy istnieje jeszcze szansa na to żeby uszy stanęły, osobiście nie widzę sensu, ale skoro ona się upiera obiecałam podpytać.
Przeczytałam cały topik i w sumie najdokładniej jest opisane na jednej ze stron przez was podanych :
Należy przygotować ok. 20-30 cm taśmy. Należy przytrzymać oba uszka (każde jednym palcem) i zbliżyć je do siebie (nie mogą jednak nachodzić na siebie), następnie skleić taśmą (najpierw z przodu, potem z tyłu). Taśmę należy zmienić gdy się zabrudzi (ale nie nosić dłużej niż 3 dni).
I teraz mam kilka pytań:
pisaliście żeby sklejać tylko włos, w tekście powyżej pisze żeby skleic taśmą uszka, chodzi o małżowinę czy o włos???
jaka ma to być taśma? czy są specjalne taśmy do klejenia uszu? i gdzie je kupić?
skleić uszka z przodu i z tyłu czyli najpierw jedno ucho potem drugie i złączyć je razem?</B>



nane - 25-05-2006 20:03
uszka powinny zostać sklejone plastrem papierowy lub takim, który przepuszcza powietrze, trzeba zgiąć uszko wzdłuż i skleić następnie mozna ewentualnie połączyć je w taki sposób jak np. u dogów przy noszeniu opatrunku pooperacyjnego, myślę że suczka twojej koleżanki ma poprostu tzw. "ciężkie ucho" które raczej nie ma szans na to żeby stanęło, takie zabiegi stosuje sie w wieku kiedy nasz york zmienia ząbki. Ewentualnie może poprosić lekarza o wszczepienie specjalnych żyłek podtrzymujących ucho :razz:



Gośka - 25-05-2006 20:26
Dzięki za odpowiedź. Z tym wszczepianiem żyłek nawet jej nie będę wspominać bo sunia to "prawie" york, ale plasterki może sobie pokleić, po jakimś czasie pewnie sama zrezygnuje.



Lilu - 25-05-2006 21:35
Jeśli chodzi o strzyżenie uszek u piesków które maja juz stojące uszu, jest to raczej kwestia estetyki i upodobań właściciela.
Jak widać na tym zdjęciu, nawet mocno zarośnięte uszy nie oznaczają ich oklapnięcia. Mnie osobiście nie podobaja sie takie uszy - wolę strzyzone.

http://www.dogpage.ision.co.uk/graphics/fanlaugh3.jpg



julita104 - 26-05-2006 16:39

Ewentualnie może poprosić lekarza o wszczepienie specjalnych żyłek podtrzymujących ucho :razz: no to juz chyba przesada :shake:



nane - 26-05-2006 16:49
ja tylko wykazałam się wiedzą w tym zakresie :cool3:



natasza123 - 30-05-2006 19:54
Mój Toficzek ma już 8 miesięcy i uszka do połowy stoją ale końcówki nadal są "klapnięte". Byc może ma to związek z faktem że chorowały mu uszka dość długo na gronkowca, bądź z tym iż nie wymieniły mu się jeszcze ząbki, bądź z tym że dość późno (ok miesiąc temu) zgoliłam mu włosy na uszkach. Czy jest jeszcze szansa aby uszka całkowicie stanęły? Mi osobiście ochlapnięte uszka nie przeszkadzają, a wręcz nadają uroku psiakowi, ale jeśli da się jeszcze coś zrobić to może warto spróbować.



nataliyka - 30-05-2006 20:14
A próbowałaś z plasterkami tzn.żeby obklejać uszka? Ponoć bardzo skuteczna metoda(nie próbowałam,bo Molly od razu stały uszęta). Gdzieś jest nawet opisany sposób jak to robiś,musisz poszukać.



marlena924 - 30-05-2006 21:09

Mój Toficzek ma już 8 miesięcy i uszka do połowy stoją ale końcówki nadal są "klapnięte". Byc może ma to związek z faktem że chorowały mu uszka dość długo na gronkowca, bądź z tym iż nie wymieniły mu się jeszcze ząbki, bądź z tym że dość późno (ok miesiąc temu) zgoliłam mu włosy na uszkach. Czy jest jeszcze szansa aby uszka całkowicie stanęły? Mi osobiście ochlapnięte uszka nie przeszkadzają, a wręcz nadają uroku psiakowi, ale jeśli da się jeszcze coś zrobić to może warto spróbować. Mój Toffik też tak ma, że tylko końcóweczki są klapnięte :lol: Regularnie podcinam włoski na uszkach



nane - 31-05-2006 07:59
jeżeli piesek jeszcze nie zmienił ząbków to jest szansa na to, że da mu się uszy "uratować" z tym że powinnaś je podklejać możesz robić tak że przez dwa dni będzie chodził w plasterkach a trzeciego dnia zrobić mu przerwę np. do południa lub wieczora :cool3: i znowu kleić



natasza123 - 31-05-2006 10:01
nane
ale ja boję się że podkleję uszka w niewłaściwy sposób i narobię wiecej krzywdy niz dobrego. I czy to nie będzie bolało mojego Toficzka????



nane - 31-05-2006 12:10
natasz
krzywdy napewno mu nie zrobisz a wręcz przeciwnie, w klapniętym uchu łatwiej rozwijają się świerzbowce ponieważ nie dostaje mu się powietrze do środka tak jak powinno ... jeżeli chodzi o podklejenie to powinnaś najpierw wygolić 1/3 ucha zwykłą maszynką do golenia a następnie złapać ucho i zgiąć w zdłuż tak aby wyglądało, żę stoi - wyjdzie ci trójkąt - teraz kawałkiem plastra papierowego sklej to ucho w taki sposób aby je za mocno nie ścisnąć :cool3: i żeby stało a nie było zgięte, plaster codzinnie powinnaś zdejmować i zakładać nowy



natasza123 - 01-06-2006 12:41

natasz
krzywdy napewno mu nie zrobisz a wręcz przeciwnie, w klapniętym uchu łatwiej rozwijają się świerzbowce ponieważ nie dostaje mu się powietrze do środka tak jak powinno ... jeżeli chodzi o podklejenie to powinnaś najpierw wygolić 1/3 ucha zwykłą maszynką do golenia a następnie złapać ucho i zgiąć w zdłuż tak aby wyglądało, żę stoi - wyjdzie ci trójkąt - teraz kawałkiem plastra papierowego sklej to ucho w taki sposób aby je za mocno nie ścisnąć :cool3: i żeby stało a nie było zgięte, plaster codzinnie powinnaś zdejmować i zakładać nowy
Ojojoj!!! Czeka mnie dużo pracy, tym bardziej, że mój Tofik to "żywe srebro":evil_lol: i tak łatwo z plasterkami to mi nie pójdzie. Ale efekty opiszę.:cool3:



nane - 01-06-2006 14:17
czekamy na relacje ze zmagań i oczywiście trzymamy kciuki ;)



stachulec - 18-06-2006 09:45
Witam wszystkich:) Wiem, ze temat uszu u Yorkow byl poruszany mase razy... Wiekszosc rzeczy na ten temat, przyznaje, przeczytalam wlasnie tu:) Moj yorczek ma skonczone 10 tyg i niestety ma klapniete uszka, mam nadzieje poki co:) Podaje mu wapno, i rozne rzeczy do jedzenia na wzmocnienie chrzastki (o wszystkim wyczytalam tutaj).. i oczywiscie ma ogolone uszka...Raz skleiłam mu uszka, nosil dzielnie konstrukcje uszna 2 dni.. ale niestety po zdjeciu plastra uszy staly doslownie chwile:(

Moje pytanie kieruje przede wszystkim do wszystkich, ktorzy mieli ten sam problem, tzn. mieli yorczka z klapnietymi uszkami i stosowali wyzej wymienione "techniki" - jak dlugo sklejac uszka? tzn. 2 tyg? miesiac? z przerwami - jak dlugo Wy sklejaliscie uszka? i nie chodzi mi o osoby, ktore skleily raz i uszka stanely, tylko te ktore dluzej musialy kleic...

Poza tym, czy moze pieskowi dac świety spokoj? moze uszka maja jeszcze czas, i szanse zeby same stanely? Chociaz czytajac rozne fora, widze ze zdania tez sa podzielone - jedni pisza kleic jak najszybciej, inni skleili np. raz jak piesek mial 3,5 miesiaca i pomoglo...

Prosze o rade... nie ukrywam ze chcialabym zeby piesek mial stojace uszka..

Pozdrawiam wszystkich;)
Agnieszka



Lilu - 18-06-2006 10:03
Jeśli przeczytałas dokładnie wszystkie posty na temat uszu to natknęłaś się zapewne na masę odpowidzi na twoje pytania. Sama udzieliłam ich co najmniej kilka.
A tu jest co namniej 9 stron porad na uszkowe tematy http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=2305



stachulec - 18-06-2006 10:49
Czytałam je wszystkie, ale nigdzie nie znalazlam odpowiedzi, jak dlugo uszy nalezy sklejac? Przez jaki czas? Czy po kilku razach sklejania, mam zrezygnowac, bo uszka i tak nie stana, czy probowac dalej? Pytanie wlasnie jak dlugo?I prosze o odpowiedz tylko osoby ktore mialy z uszami yorczkow problemy, i sie z tym uporaly...

Z góry dziekuje:)



nane - 18-06-2006 10:53
najczęściej problem z uszkami zaczyna się w momencie :mad: wymiany zebów mlecznych na stałe - dlatego powinnaś je cały czas podklejać :razz:



waldek2 - 18-06-2006 13:13

Czytałam je wszystkie, ale nigdzie nie znalazlam odpowiedzi, jak dlugo uszy nalezy sklejac? Przez jaki czas? Czy po kilku razach sklejania, mam zrezygnowac, bo uszka i tak nie stana, czy probowac dalej? Napisałaś ze maluch ma 10 tygodni i nic wiecej.
Ja kleje na 2 dni (dotyczy szczeniaka 8-12 tygodni) jezeli nie pomaga to szukamy przyczyn - fosforan wapnia (tylko w uzgodnieniu z wetem dla takiego małego szczeniaka potem to juz zgodnie z ulotka i obserwacją), (rozne rzeczy do jedzenia na wzmocnienie chrzastki ) chyba wiesz jakie (jezeli nie służe pomocą na PW). Po 2 tygodniach systematycznego odżywiania tym co wyżej zaczynamy masować uszka od nasady. Mnie to pamaga. Jeżeli nie, znowu kleimy na 2-5 dni. W okresie wymiany zębów często uszy ponownie opadaja w ten czas zazwyczaj wystarczy fosforan i masowanie.
Czyli nie kleimy nieustanie uszu tylko po nazwijmy to zlikwidowaniu przyczyny- niedobory składników o. Czytałem, ze można ratować uszy do 9 miesiąca



madziulka - 18-06-2006 19:10
:lol:
Poza tym, czy moze pieskowi dac świety spokoj? moze uszka maja jeszcze czas, i szanse zeby same stanely? Chociaz czytajac rozne fora, widze ze zdania tez sa podzielone - jedni pisza kleic jak najszybciej, inni skleili np. raz jak piesek mial 3,5 miesiaca i pomoglo...

Pozdrawiam wszystkich;)
Agnieszka

Właśnie ja kleiłam uszka jak Tiko miał ok.3.5 miesiąca:lol: wcześniej czekałam że same wstaną . Jak widać nie było za późno bo uszy ma stojące na baczność .Oczywiście podawałam fosforan wapnia oraz masowałam ucha :cool3: Psiak miał sklejone uszka przez 2 dni i to wystarczyło ,oczywiście golenie włosków obowiązkowe . Pisałam Ci o tym na gazecie pl (jako markela:lol: )pozdrawiam



Kasiko - 15-03-2009 18:54
Czy mogłybyście wstawić z bliska fotki obstrzyżonych uszków swoich yoreczków, wygalam sama swojemu maluchowi uszka ale wydaje mi sie, że robię coś nie tak...

Po moim obcięcium wyglądają tak :roll:
http://images43.fotosik.pl/84/ea7b060d676380e9med.jpg
http://images42.fotosik.pl/81/aaa00f97037c723cmed.jpg
http://images48.fotosik.pl/84/f3593faae8c3460emed.jpg
http://images43.fotosik.pl/84/e036d8f59b30ddcdmed.jpg