ďťż
Dwa psy w domu


Dwa psy w domu





Kati - 13-11-2003 19:16
Od pewnego czasu zastanawiam się nad kupnem drugiego amstafa. Tak sie złożyło, że mój pies został ojcem a ja mam szansę wziąść sobie szczeniaszka. Nie mogę się jednak zdecydować. Czy później nie będę żałować, czy mój pies będzie szczęśliwy z tego powodu?
Jakie są waszę doświadczenia z trzymania dwóch psów w domu, Piszcie wszystko co może mnie przekonać lub spowoduje, że zrezygnuję.
Będę wdzięczna za wszystkie wady i zalety takiej sytuacji.





Marek z Gromem - 13-11-2003 21:35
Tak na wszelki wypadek na pewno nie bierz drugiego samca.



Marta Chmielewska - 14-11-2003 02:43
Kati, ja mam 3 psy w domu, w różnym wieku i się dogadują. Nie nudzą się kiedy nie mamy czasu na duzą ilość zabawy, nie psocą jak są same w domu i na spacerach są najszczęśliwsze na świecie. Jestem zadowolona że jest ich tak dużo i one są zadowolone jak widzę. Tylko, że ja mam suczki. I nie dam głowy, że dwa psy w domu będą się zawsze kochać. Dużo zależy od tego jaki jest twój obecny psiak.



Marta Chmielewska - 14-11-2003 02:44
Marek, widziałam co zrobił z mieszkania pies (stafik) gdzie w drugim pokoju była zamknięta suczka w cieczce... :o :o :o straszny widok.





sylwia i boksery - 14-11-2003 02:53

Marek, widziałam co zrobił z mieszkania pies (stafik) gdzie w drugim pokoju była zamknięta suczka w cieczce... :o :o :o straszny widok. Dużo straszniejszy,gdy z maluch wyrasta mocny facet :wink: ,trafi na zasiedziałego,mocnego faceta :wink: i jest krwawa jatka. :(



Marta Chmielewska - 14-11-2003 03:01
Sylwia racja. Choć przyznam się, że nigdy nie widziałam ofiary bójki dwóch AST w domciu, bo nie znam takiej pary. Nie odważyłabym się trzymać dwóch AST pod jednym dachem. W ogóle dwóch samców. Suczki, to rozumiem. :D :lol: :lol:



ZEMAT - 14-11-2003 08:14
oczywiste że musisz wybrać szczeniaka takiego co od początku nie będzie chciał dominować.
Miałem 1 psa i potem dołączyła suka, potem dołączyła jeszcze jedna suka, potem dołączył pies i suka.

I powiem tak:
Pracy to mnie dużo kosztowało ale warto było i to że mogły być ścinki między nimi to nie wykluczone ;) ale nie doszło do tego wszystkie psy traktowałem równo i szczeniaka i dorosłego tak samo.
Może dlatego były zgodne??

Jestem za odrazu szkoleniem 2 zwierzaków



aniaa - 14-11-2003 12:58
cześć!!
od niedawna jesteśmy szczęśliwymi właścicielami dwóch psiaków - pierwszy to 15 miesięczny, bardzo charakterny mieszaniec amstaffa, drugi psiak to 5miesięczna sunia...jak narazie nie mamy żadnych wiekszych problemów....może początek był trudny...czasami dochodziło do spięć - ale łatwo je opanować...teraz tylko musimy uważać kiedy dajemy psicom kostki - mają fioła na ich punkcie - obydwa...
pani na szkoleniu odradzała nam amstaffa( i zdecydowanie polecała jako driugiego psa sunie) ale dla nas to było ważne - zawsze podobały się nam amstaffy, ale popełnilismy błąd kupując zoltana przed wystawą...
teraz myślę że dwa psy w domu to prawie to samo co jeden - zaletą jest to co pisał już ktoś wcześniej - psiaki zazwyczaj zajęte są sobą....



tunio - 14-11-2003 15:25
jesli boisz sie ze sobie nie poradzisz nie bierz samca tylko suke......



aga 2 - 14-11-2003 15:33
Od lipca mam drugiego rottka, moja Mati ma 3,5 roku, Viggo - 8 miesięcy. Powiem tak - nie widzę żadnej różnicy poza tym, że wszystko robi się podwójnie (kupuje karmę, gotuje żarcie, wręcza smakołyki, no i głaszcze na dwie ręce). Na spacerach zajmują się same sobą, stają za sobą murem w razie jakichś spięć z innymi psami). Problemem może być cieczka, u znajomego dwa rottki wyważyły drzwi do pokoju z suką, która miała cieczkę, ale generalnie najgorszy jest okres TEJ rui, czyli tylko kilka dni, poza tym postawimy kojec.
TAK dla więcej niż jednego psa w domu, są szczęśliwsze :D !!!!!!!!!!!!!!!

Aga&Co



tunio - 14-11-2003 15:48
Aga ale to pies i suka a nie pies i pies :roll: .Dwoch AST-ow psow dla niedoswiadczonej osoby nie polecam :roll: .



anyia - 14-11-2003 15:56
tak sie sklada ze ja mam dwie suki w domu... jedna ma prawie 11 lat i dominujacy charakter druga jej corka 5 i jest moze bardziej ulegla ale za to 3 razy silniejsz i ciut wieksza... malamuty.... byla sielanka do ok miesiaca temu gdzie sciely sie o cos w ogrodzie... stara zawzieta a mlodsza broniaca sie zaciekle.. i jak do tej pory przy jakichs drobnych klotniach skutkowala miska z woda tak ostatnim razem poskutkowalo dopiero podniesienie obu suk jednoczesnie za tylne lapy... oczywiscie nie ja sama:))... pokaleczyly sie troche ale na szczescie obylo sie bez interwencji weterynarza
od tamtej walki sa niestety osobno... dom podzielony na pol a suki w ogrodzie przebywaja na zmiane... w domu widza sie owszem i na spacery chodzimy razem .. tyle ze zawsze w dwie osoby nie tak jak dotychczas chodzilam z nimi sama.. poprostu nie dalabym sobie sama rady a nie chcialabym miec kalek w domu... nawet za cene ustalenia ostatecznej hierarchii.... wiec nie radze posiadania dwoch osobnikow tej samej plci..... .. nie twierdze ze musi skonczyc sie to tak jak u mnie ale po co pozniej miec dylematy co zrobic aby bylo jak dawniej....
ja w kazdym razie mam nauczke...... jesli dwa to tylko roznej plci:))
pozdrawiam



aga 2 - 14-11-2003 16:01

Aga ale to pies i suka a nie pies i pies :roll: .Dwoch AST-ow psow dla niedoswiadczonej osoby nie polecam :roll: . No tak, ale Kati nie napisała, jakiej płci ma być drugi piesek.
Chyba... Nie , nie napisała.

Aga&Co



tunio - 14-11-2003 17:16
ale wydaje mi sie ze w innym poscie napisala ze sie zakochala w nowo urodzonym piesku.....Chociaz moze mi sie myli :)

W kazdym badz razie POLECAM dwa psy bowiem potem tworza bardzo zgrana paczke....Ja mam trzy psy i nie sadze abym jeszcze kiedys zeszla ponizej tej liczby :)



azja - 14-11-2003 19:07
Zasadniczo jedyna wada oprocz wspomnianych juz mozliwych 'spiec' jest podwojny koszt.. poza tym same zalety:) mam 3 psiaki ( 2 suczki i psa) w tym suke amstaffa i powiem ci Kati ze sie zastanawiam nad czwartym.... jesli mi na to sytuacja mieszkaniowa pozwoli to pewnie sie zdecyduje.

Wlasciciel matki mojej amstaffki zdecydowal sie zostawic sobie szczeniaka jednego... jednak zostawil pieska... wlasnie ze wzgledu na unikniecie mozliwych spiec kiedy malenstwo dorosnie... poki co dogaduja sie swietnie... maly jest jeszcze ciapkowaty troche ale jak matka jest przy nim zgrywa twardziela:)... uroczy widok... szczegolnie podczas zabaw i spacerow.. sytuacja sluzy wyraznie i wlascicielom i samym psiakom :D

Pozdrawiam
Asia&Arka&Mrowka&Cez



Kati - 14-11-2003 19:23
Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
Jak na razie to mnie przekonaliście, ale ja często znieniam zdanie.
Jeśli wezmę tego szczeniaczka to będzie to na pewno suczka. Obawiam się co będzie w czasie cieczki? Słyszałam że psy wtedy piszczą, wyją. Wtedy może brać jednego psiaka do pracy, ale to tylko na 8 godzin - a co potem?
Najgorsze są chyba pierwsze dni, gdy szczeniak przychodzi do domu. Jak rozpieszczony "jedynak" będzie się zachowywał. Wiem, że nie obędzie się bez demonstrowania swojej pozycji przez psa, ale chyba nie będzie większych problemów?
A jak wygląda sprawa spacerów z dwoma psami? Przecież nie zawsze ma się czas iść na długi spacer, gdzie można psy puścić. Żeby mnie nie rozerwały, jak jeden będziechciał coś wąchać, a drugi zacznie ciądnąć.



aga 2 - 14-11-2003 21:07
Tak, spacery z dwoma (silnymi) psami to najfajniejsza rzecz na świecie, zwłaszcza zanim wejdziemy do lasu i jeden chce iść w jedną, a drugi w drugią stronę. Czasami brakuje mi już rozpiętości ramion :D Fajnie jest też, gdy oba się czymś mocno zainteresują, na przykład zobaczą gdzieś z przodu kota :-? Ale generalnie nie jest źle, a mięśnie rąk i tak się rozciągną. Wiesz, taki stretching gratis :P

Aga&Co



Marta Chmielewska - 15-11-2003 02:54
Ja pronuję nauczyć psy iść karnie przy nodze, bo takie szarpanie na wszystkie strony jest i nieprzyjemne i niebezpieczne. Puszczać luzem tam gdzie można (liczę, ze masz takie rejony blisko siebie). Z nami jest tak, ze najstarsza suka idzie luzem bez smyczy ponieważ nogi się trzyma sama, natowiast małolaty są na smyczy, jeden obok drugiego, do miejsca gdzie mogę je spuścić. Wtedy też trzymają się razem. Zauważyłam że z psami tej samej płci jest problem,gdy psy są dużo starsze niż młodzież. Stara suka np. nie chce ustąpić, bo degradacja oznacza brak jedzenia, młodsza jednak powinna zająć jej miejsce w stadzie. Młode psy trzymają sztamę.



mag - 15-11-2003 07:12

(...) Obawiam się co będzie w czasie cieczki? Słyszałam że psy wtedy piszczą, wyją. Wtedy może brać jednego psiaka do pracy, ale to tylko na 8 godzin - a co potem?

(...)Najgorsze są chyba pierwsze dni, gdy szczeniak przychodzi do domu. Jak rozpieszczony "jedynak" będzie się zachowywał. Wiem, że nie obędzie się bez demonstrowania swojej pozycji przez psa, ale chyba nie będzie większych problemów?

A jak wygląda sprawa spacerów z dwoma psami? Przecież nie zawsze ma się czas iść na długi spacer, gdzie można psy puścić. Żeby mnie nie rozerwały, jak jeden będziechciał coś wąchać, a drugi zacznie ciądnąć.
Kati mam AST i bullterierke. Bardzo balam sie brania drugiego psa i odwlekalismy ta decyzje jak tylko bylo mozna. Jeszcze dzien przed umowionym odbiorem szczeniaka chcielismy sie wycofac. Jak chcesz to napisze Ci dokladnie jak sobie radzilismy z klopotami i jak to bylo, ale na priv. Nie ma sensu tutaj wypisywac



ZEMAT - 15-11-2003 07:42
Mag dawaj tu chętnie poczytam o tym rozszerzeniu rodziny :wink: :fadein:



Kati - 15-11-2003 10:09
Z moim psem nie ma problemów na spacerach. Najgorzej jest, gdy doczepi się jakiś kurdypel i się rzuca na psa. Jak nas nikt nie zaczepia to wszystko jest w porządku.

Mag:
Chętnie poczytam o wszystkich woich doświadczeniach z psami, może być na priv.



aga 2 - 15-11-2003 10:11
[quote="Marta Chmielewska"]Ja pronuję nauczyć psy iść karnie przy nodze, bo takie szarpanie na wszystkie strony jest i nieprzyjemne i niebezpieczne. quote]

Moje psy potrafią chodzić przy nodze i nieźle im to wychodzi, są jednak sytuacje, gdy im odpuszczam. Też im się coś od życia należy, a co :wink:

Aga&Co



tunio - 15-11-2003 13:23
Kati jesli sa wyszkolone to nie ma problemu.....Ja chodze z trzema .....W tym z rozbrykanym szczeniakiem wilczarza ktory gabarytowo jest juz duzym pieskiem ale potrafi sie zapomniec(ma tylko 80cm w klebie,takie malutkie dzidzi na raczki :wink: ).....Dawniej kiedy jeszcze nie bylo Cerrego chodzilam z Kajtkiem i Julka........Niekiedy spotykalam szwedajacego sie psa ktory byl ze mna emocjonalnie zwiazany i wracalam z trzema psami.....Julka bez smyczy przy nodze a w jednej rece probujacy sie rzucic ok,.45kilowy pies a w drugiej takze probujacy zrobic drake 14kilowy pies...Bylo to bardzo.......rozwijajace miesnie :lol: .Teraz bym sploszonego konia utrzymala :wink:

A tak na powaznie to ma Twoj pies zrobionego PT-oka ?



Adaam - 15-11-2003 14:38
Powinno byc wszystko dobrze jezeli beda sie chowaly od szczeniaka!!U mnie byla taka sytuacja ze kupilem samca AST ale mialem juz dwa jamniki ktore byly bardzo dominujace:(byly spiecia i wcale sie to nie ustabilizowalo!!niestety moje jamniki juz odeszly(nieszczesliwy wypadek)i AST zostal sam!!Musisz sie dobrze zastanowic i wybrac szczeniaka ze srednim temperamentem



benia - 15-11-2003 15:08
odkąd w naszym domu pojawił się BossTone Benia urodziła sie na nowo... (chociaż na początku smiertlenie się na nas obraziła...), skończył się też problem z ciążą urojoną (teraz Beńka nie ma po prostu czasu na "umartwianie" się i pielęgnowanie wyimaginowanych szczeniaków...);
są jak prawdziwe rodzeństwo, dokuczają sobie, ale życ bez siebie nie potrafią... :lol:



tunio - 15-11-2003 15:34
wlasnie.....Zapomnialam powiedziec ze odkad w domu jest Cerry to Kajtek sie odmlodzil i zrobil bardziej karny....... :roll:



Kati - 15-11-2003 22:03
Rapy , ale to było dawno a ja nie mam motywacji żeby z nim ćwiczyć. Ogólnie nie ma z nim większych kłopotów.
A jak wygląda sprawa wyjazdów na wakacje z dwoma psami? Czy macie jakieś problemy wyjeżdzając z psami?



Kati - 15-11-2003 22:09
im poście chciałan mapisać, że raptus ma PT, ale szczur wszedł mi na klawiature i coś pokasował.



mag - 16-11-2003 08:17
KATI
wychodzenia na spacer sie nie boj. Jesli duzy pies umie porzadnie chodzic na smyczy to nie ma problemu. Maly bedzie mogl szarpac ile chce, nie poradzi sobie, a duzy moze sie wkurzyc, ze mu maly biega przed nosem. Jak juz bedzie silny to akurat bedzie czas szkolenia, wiec sie nauczy.

Cieczki sie nie boj. Trzeba poprostu zdecydowac sie na jakas metode antykoncepcyjna.

Problemow z wyjazdami sie nie boj, jesli tylko pies, ktory "rzadzi" jest dobrze wychowany to sam pilnuje drugiego.

Z drugim szczeniakiem jest calkiem inaczej niz z pierwszym, jesli masz dobry kontakt z pierwszym psem i jest wychowany to odwali za Ciebie wiekszosc roboty. Z malym pieskiem trzeba naturalnie cwiczyc. ale wiekszosc rzeczy przydatnych w zyciu pojmie szybko nasladujac duzego psa.
Np. malucha nie musielismy uczyc czekania przed drzwiami na zalozenie smyczy, ani zostawania pod drzwiami kiedy ide je otworzyc gosciom, ani stania pod drzwiami jesli piesek chce wyjsc itd. Wszystkiego nauczyl sie robiac to z duzym.

No i jak dla mnie najwieksza rewelacja, jesli np przez godzine walczylam z mala o to, zeby nie wchodzila na kanape to wystarczylo tam tylko zaprosic duzego. Moje godzinne gadanie nie jest tyle warte co jedno jego klapniecie szczeka. Przyznam sie, ze w chwilach kiedy nie mialam sily na uzeranie sie ze szczeniolem stosowalam taka sztuczke.

No i jedzenie. Rewelacja. Teraz mozna nawet piachu nasypac do misek i pewnie by zjadly. Od kiedy pojawila sie konkurencja jedzenie jest na wage zlota a jakie psy sa wdzieczne hmmmm...cudo.

Jest jeden wg mnie naprawde duzy problem. Moje psy nie chca przebywac oddzielnie, uczymy je tego wychodzac czasem z jednym pozniej z drugim, ale oba wtedy wyja i wrzeszcza. Jedno nie chce odejsc od furtki a drugie nie chce dalej isc. Obled.

Ogolnie nie wiem czy jest latwiej czy trudniej z dwoma psami, jest inaczej. Trzeba sie do tych zmian przystosowac, dom musi troche inaczej funkcjonowac niz do tej pory.



Kati - 16-11-2003 20:33
Już mnie przekonaliście. Teraz tylko przekonać mame, bo tata i tak się nie zgodzi. Mama juz prawie się wacha, ale jeszcze jak siostra ją zacznie namawiać to wkońcu ulegnie. W sprawie wyjazdów chodziło mi o to, czy ludzie u których wynajmuje się pokój czy chętnie przyjmują dwa psy. Wiem że chętny zawsze się znajdzie, ale czy jest trudno. I chyba trzeba mieć nerwy ze stali w momentach, gdy starszy uświadamia małego czego mu niewolno robić.



Kika - 16-11-2003 21:17
Jeśli pamiętacie pierwszy moment po przybyciu małego psiaka do Waszych domów - opiszcie.
Jak zachowywały się Wasze starsze psy?
Pytam, bo i mnie urodził się pomysł drugiego psa w domu. :) :)

Pozdrawiam Mira



tunio - 17-11-2003 20:36
Kati a jak Cie przyjmowali z jednym psem ??To tak samo beda Cie przyjmowac z dwoma pod warunkiem ze psy beda dobrze wychowane........Ja sie balam reakcji ludzi na wielkiego psa (AAAa morderca !Do uspienia takie bydle !Itp itd) ale kiedy widza ze pies chce sie przywitac i predzej zalize niz zagryzie to nie da sie go nie lubic :fadein:



tufi - 17-11-2003 21:48
Mam dwie sunie - 4-letnia mala ze schroniska i bullterierke 14-miesieczna. Bilbo jest po wylewie, byla bardzo strachliwa, przy Beri odzyskala chec do zycia. Beri od poczatku byla uczona, ze jest najnizej w hierarchii, okazywalismy, ze to my i Bilbo dominujemy. Bilbo traktuje Bercie jak coreczke - czysci jej uszy, oczka, nauczyla, co trzeba robic, jak sie ma cieczke ;) Tesknia i nie potrafia zyc bez siebie. Byly rozdzielone 4 dni na Wielkanoc - okropnie tesknily, po powrocie Beri probowala zrobic przewrot w hierarchii, ale jej pokazalismy, ze sie nic nie zmienilo. Teraz myslimy o kolejnym psie - tylko mamy problem z wyborem plci. Ja zawsze mialam suczki, TZ mial pieski.
Czesto jezdzimy z nimi pociagami i autobusami - ludzie troche sie dziwia, boja Blondyny, ale po chwili jest juz w porzadku.
A jak przyjechala do nas Beri, to Bilbo byla zdziwiona - co to sie paleta po chacie? Mlode, ale mojej wielkosci :) Beri troche piszczala, tesknila za mamuska... Szybko jej jednak przeszlo - i mam teraz dwie szalone dziewuchy :)
<----- A zreszta - popatrz obok, jak spia :)



Kati - 17-11-2003 22:29
Tufi:
Zdięcie mówi samo za siebie. Po prostu cudny widok.

A czy starszy pies może stać się bardziej agresywny do innych psów, chcąc brodnć małego?



tunio - 17-11-2003 23:15
KAti to zalezy ale nie sadze.......Za ochrone stada jest odpowiedzialny przewodnik,jesli Ty nie wyrazisz checi obrony i przyzwolenia nie powinnien zrobic sie agresywny.......Kajetan nigdy nie byl ciety wobec innych psow i po wprowadzaniu innych psow ciety sie nei zrobil.....Ty znasz swojego psa najlepiej wiec powinnas zaobserwowac czy np.robi sie ciety na inne psy w obecnosci szczeniat ?



Julka - 17-11-2003 23:47
Witam, Ja również dołączę do tematu. Obecnie mam 3 dziewczyny i jednego chłopaka. Niestety czas leci nieubłaganie i moje towarzystwo się zestarzało. Najstarsze ma 13, kolejno prawie 10, prawie 8 i najmłodsze prawie 5 lat. Wiem, jak to jest jak ma się kilka psów, jednak nie zawsze się zgadzają. Moja 8 letnia rottka nie toleruje żadnych dziewczyn,(chłopaków TAK?!) nawet własnej córki :cry: , ale radzimy jak możemy i reszta załogi zgadza się bez problemu. Sytuacja wygląda następująco, ponieważ na codzień najmłodsza (prawie 5 latka) śpi u mnie w domu, a reszta na podwórku (wykluczając mroźne dni), zastanawiam się jak zareaguje, gdyby przybył do nas mój wymarzony mały AST :baby: . Problem tkwi w tym, że moja "najmłodsza" nie miała za bardzo kontaktu z szczeniakami, dodam że wychowywała się ze swoim nieżyjącym już bratem, ustępowała mu na każdym kroku była nim zachwycona i wiem że po jego śmierci brakuje jej jakiegoś młodego kompana do zabaw, sama nie była nigdy mamą, a z obserwacji w poczekalni na wizytę u weta zauważyłam, że dosyć nerwowo reaguje na małe słodkie stworzonka...a już kompletnie nie znosi jak ja nawiązuję kontakt z takim maluszkiem. Problem tkwi tylko w niej, ponieważ reszta jest już starsza i ustatkowana, a dodam że w przyszłorocznych planach mam na myśli chłopaczka. Zastanawiam się jak podejść tą moją "zazdrośnicę" żeby zaakceptowała nowego mieszkańca. Dlatego na razie rozważam wszystkie za i przeciw żeby żadne nie poczuło się pokrzywdzone. W imię maksymy że "jakoś to będzie" wiem że sobie poradzę, tylko nie wiem z ktorej strony ją podejść.



tunio - 18-11-2003 14:48
Ja bym Wam radzila na neutralnym miejscu zainscenizowac spotkanie szczeniaka i doroslego ...... :roll:



Kati - 18-11-2003 21:24
Napewno jak wezmę szczeniaka to zapoznają się na neutralnym terenie. Zauważyłam,że Raptus jest barbzo natrętny w stosunku do innych psów podczas zabawy, ale też cierpliwy. ostatnio bawił się z wipetką, a ta początkowo była zadowolona i chętnie się bawiła. Później znudziła jej się zabawa i łapała mojego psa zębami za policzki i ciągnęła.



mag - 19-11-2003 07:53

Później znudziła jej się zabawa i łapała mojego psa zębami za policzki i ciągnęła. To jest zabawa, bardzo smieszna zreszta. U mnie w domu to jedna z podstawowych rozrywek i jeszcze ciumkanie uszu duzego i obgryzanie jego ogona. Najlepiej kiedy sie nie spodziewa.



tunio - 19-11-2003 11:16
zapomnialam cos napisac......Otoz moja sunka nie przepada za szczeniakami i nie mozna bylo jej puszczac do szczeniakow gdyz potrafila za nic skarcic i probowala dominowac.......JEst mala (8kilo) i Cerrego poczatkowo tez chciala ubijac ale mysmy jej nie pozwolili......Po jakims czasie zaczela go traktowac neutralnie....Nie spoufalala sie ale tez nie byla agresywna...Mimo ze Julka boi sie wiekszych psow bawi sie razem z Cerrym mimo ze on wazy ok.50 kilo :)



Gosia - 19-11-2003 15:04
Julka- absolutny spokój- wszystko będzie OK. Moja 9 letnia rottweilerka reagowała podobnie na szczeniaki- bałam się i nigdy bym jej nie puściła do małego pieska. Ale uznałam, że co innego obce zwierzę, a co innego domownik. No i przywiozłam maleńką Poziomkę- mopsa, potem małą shibę jedną, potem zupełnie maleńką shibę drugą. I co? I nic. Żadnej agresji. Trochę namolnie je oglądała, ale pozwoliłam jej, bo nie chciałam żeby się jej źle kojarzyły. I cały czas do niej móiłam, jaka jest wspaniała i mądra i głaskałam szczeniaki, że dobre, miłe itd. I w efekcie jest tak, że jakkolwiek nienawidzi się z drugą rottweilerką i nie mogą chodzić razem, to wszystkie te maluchy (które są sukami) lubi i pilnuje, żeby im się krzywda nie stała. A nie rodziła, jest wysterylizowana i za wielu uczuć macierzyńskich już nie ma. Po prostu normalna suka nie będzie na serio tłuc szczeniaków.

Gosia



Kati - 19-11-2003 22:30
Najbardziej obawiam się pierwszych dni malucha w domu. Jak dorosły pies przyjmie szczeniaka? Jak to wyglądało u was, bo inaczej to wygląda na neutralnym terenie, a inaczej w domu.



mag - 20-11-2003 09:01
Spotkaly sie na spacerze. Duzy byl srednio zainteresowany a maly chory ze szczescia. Postalismy w lesie jakies 20 min i pobawilismy sie z duzym a pozniej do domu. Duzy bardzo to przezyl. Wzial swoje rzeczy i zaczal sie "wyprowadzac", nie mogl zniesc brania jego zabawek, zagladania do jego misek i wchodzenia na jego poslanie.
Uciekal, albo atakowal. balismy sie, ze to sie nigdy nie zmieni, ze beda sie nienawidzily, zalowalismy, ze wzielismy drugiego psa ale z dnia na dzien bylo troszke lepiej. Po trzech miesiacach nie moga zyc bez siebie, wszystko robia razem i wszedzie laza razem, spia razem i wiecznie sie liza po pyskach.



mag - 20-11-2003 09:02
Wtracalismy sie tylko jak maly piszczal. Jesli nie, to duzy mogl go tluc ile chcial i rzadzic sie jak chcial. Jesli maluch zapiszczal to ochrzan i to porzadny dostawaly oba.



tunio - 20-11-2003 12:23
Kati jesli nie sprobujesz to sie nie przekonasz.......Ogolnie uwaza sie ze pies suce nic nie zrobi ale suka psu moze jak najbardziej.....Bardziej bym sie obawiala na Twoim miejscu jakby suczka byla w domu a nie pies :roll:

Ja wybralam samca wilczarza bowiem
1koniecznie mial byc samiec
2wole samce ( :roll: )
3moja suczka drugiego osobnika swojej plci by nie zniosla

Aczkolwiek 3punkt dzialal na moja korzysc :lol:



azja - 20-11-2003 12:47
Hurra!! mam wreszcie emlemat z moja Areczka :lol:
Mala rzecz a cieszy :D
Wybaczcie mi ten wybuch radosci nie zwiazany z tematem :wink:



tunio - 20-11-2003 16:59
Azjo mala rzecz a cieszy :D



benia - 21-11-2003 18:05
oooooo!! jaką masz ładną mordkę azja!!



ZEMAT - 22-11-2003 07:29
popieram ładniutka 8) :wink:



azja - 23-11-2003 12:35
Benia, Zemat.. dziekuje w imieniu suczki i swoim :D za slowa uznania od wybitnych znawcow tematu :wink: ..... przekaze Arce ze ma ladna mordke.... i ze nie tylko ja tak uwazam :D

Pozdrawiam
Asia&Arka&Mrowka&Cez



benia - 23-11-2003 15:52
:laola:



Kati - 29-11-2003 09:34
Mnie już przekonaliści, gorzej z rodzicami. Ojciec kategorycznie się nie zgadza, a mama jeszcze się zastanawia. Jutro jadę obejrzeć szczeniaki i ewentualnie wybrać jednego.
Pięć lat temu miałam w domu szczeniaka i już nie pamiętam jak to jest ze szczeniakiem. Ile czasu potrzeba na nauczenie się załatwiania na dworze? Jak długo będzie sikał w nocy? Niestety niedawno skończył mi się w domu remont i to też wpływa na podjęcie decyzji.



tunio - 29-11-2003 13:07
wszystko zalezy od psa.....Wpadki psu moga sie zdarzac nawet do 6m-ca.....



benia - 29-11-2003 13:55
a niektóre łobuzy to złosliwie sikają jeszcze dłużej... :wink:



tunio - 29-11-2003 17:37
Beniu nie mowimy o przypadku Twojego meza a o psach :wink:



BossTone - 29-11-2003 18:34

Beniu nie mowimy o przypadku Twojego meza a o psach :wink: Hehehe... a Ty co, już nie sikasz w domu? Teraz tylko na spacerach z Cerrym... No wiem, oszczędzanie wody jest słuszne społecznie!! :D . Ja się nie mogę przestawić i wciąż ten przeżytek- toaleta :lol:



tunio - 29-11-2003 20:03
Alez Bossiu ja korzystam z toalety....Tyle ze nie zalatwiam sie Twoim przykladem na srodku pokoju tylko w ubikacji......A o tym byla mowa :fadein: ....No ale uderz w stol a nozyce sie odezwa :wink:



BossTone - 29-11-2003 20:31
Hmmm... :hmmmm: ja tam chyba jeszcze trafiam do toalety, ale kto wie co będzie za jakiś czas... starość nie radość!

...ja korzystam z toalety... Eeee tam, mycie zębów się nie liczy!! :ices_bla:



tunio - 29-11-2003 20:46
BT jesli cos to ja przynajmniej zeby myje a Ty nie ........Zreszta chemikalia je czyszcza :drinking:



BossTone - 29-11-2003 21:07

BT jesli cos to ja przynajmniej zeby myje a Ty nie ........Zreszta chemikalia je czyszcza :drinking: Hehehe... słyszałem o psach, które piją wodę z toalety, i to w dodatku barwioną.. no ale Ty?! :lol:



tunio - 29-11-2003 22:03
BT nie sadz innych wedle siebie :fadein:



Godelaine - 29-11-2003 22:04
Heh... W sumie dzięki Wam zdecydowałam się na drugiego psa. Tzn nie od razu, a raczej gdy nadarzy się okazja :) Ale wtedy wahać się nie będę. U mnie o tyle sprawa jest skomplikowana, że niestety szczeniaka mieć nie mogę. I jedynie w grę wchodzi dorosły już psiak. A że raczej rzadko się zdarza, by ktoś oddawał dorosłego belga... Tak więc chyba okazja nie prędko sie zdarzy... :( Chyba że zakocham się znowu w jakimś kundleku :)

Aaa... I jeszcze jedno pytanie. Jak wyglądają wspólne ćwiczenia? Np powtarzanie czy też uczenie nowego psa komend? Starsze psiaki nie są zazdrosne? Cierpliwie czekają? Jak rozwiązujecie ten problem?

Pozdrawiam

Goddy i Diana

P.S. Dzięki Carragan za wskazanie tematu :)



tunio - 29-11-2003 22:19
Goddy u mnie to jest tak.....ZE raz biore dwa psy,raz wszystkie trzy a raz tylko np.Cerrego......Jesli ida dwa to daje komende i na ogol pierwszy wykonuje starszy a mlodszy go nasladuje......U mnie zatargow nie ma.....Jesli chcesz miec pewnosc ze nie beda sie nawzajem "praly"to majac P bierzesz S....Najwyzej suczka zdominuje psa ale nie nalezy interweniowac same sobie to ustala.....
PS.Zawsze do uslug :fadein:



benia - 29-11-2003 22:47
u nas to jest tak, że komendy są wykonywane na wyścigi.. no trzeba się przecież popisać i przypodobać.. taka konkurencja jest całkiem dobra.. benia nie chciała ładnie przychodzić do nogi, do czasu kiedy nie pojawił się bosstone.. bo jak zobaczała, że on taki mądry jest, grzeczny i usłuchany.. to nagle przypomniała sobie, że przecież ona też tak potrafi.. :wink:

carragan..!! hehe.. ja jeszcze w kwestii tego mycia zębów, toalet i chemikaliów.. przecież przyznałaś się na PPPPoniu.. że Domestos obcy Ci nie jest... no to Twoje zdrowie dziewczyno :wink: :drinking:



tunio - 30-11-2003 20:50
ale byl pity z butelki a nie klozetu :evilbat:[/list]



ZEMAT - 05-12-2003 06:59
benia u mnie było podobnie a jak się potem prześcigiwały w umiejętnościach.
Nawet tuman Kajtek głos odzyskał i z niewiadomego powodu zaczoł bardzo ładnie chodzić na smyczy :wink:



Solaris Rotten - 07-12-2003 17:34
Sama na juz 2 psy w domu ,niewiedziałam za bardzi jak to bedzie z dominacja hierarchią bałam sie i miałam obawy musze przyznać ,ale wszysrtko jak narazie jest wporzadku socjalizuje małego,Ai on sam sie przykłada co prawda Coco zostaje staranowany raz dziennie ale jakos to znosi gorzej jest z kiełkami małego sa małe ale ostre i jamniolowi sie to nie podoba.Powarkuje na małego czasami ale usuwa mu sie i nie boje sie cos muz robi gdyz Cośi woli odejsc jak napredzej niz sie bić.Tak wiec Cośi dostał ignora od sorana i mijaja sie jak gdyby nigdy nic.Czsami nawet pobiegaja razem popokojach.Ale pozniej juz sie nie znaja.Mały chce sie bawić a Cosi nie i konczy sie na rozejsciach w inne strony.



CARISMA - 07-12-2003 17:46
my mamy juz trzy suki na stanie... wreszcie w domu zostal rozwiaznany problem niejedzenia! teraz jest konkurencja to wszystko zra... i non stop michy puste... mloda(ast) gania z jedna dorosla i sie chetnie razem bawia, wariuja itd. natomiast druga stara jest okropna egoistka i nie pozwala malej szczeniaczce ruszac swoich zabawek:(((. wszystkiezabiera i chowa,kladzie sie na nich i mowi IDZ PRECZ! NIE DAM! a druga nie ma takich problemow i oddaje malej wszystko... dziwne te suczki nasze...



tunio - 08-12-2003 12:18
Carisimo po prostu jedna trzyma wladze i tak narazie bedzie....U mnie suczka tak samo traktuje dzieciaka i nie ma w tym nic zlego....



Kati - 09-12-2003 20:00
Jednak na razie muszę zrezygnować w wzięcia AST do domu. Za to najprawdopodobniej na wiosnę zdecyduję się na jakiegoś psiaka innej rasy ( mniejszych rozmiarów). Czy na moim miejscu zdecydowalibyście się na drugiego samca czy dla spokoju powinna to być suczka?



tunio - 11-12-2003 11:33
suczka.......



Kati - 11-12-2003 18:56
To już wszystok rozumiem. Ja też wolę suczkę.
W takim razie czy w czasie cieczki da się bez większych problemów upilnować ją, oczywiście nie zostawałyby same w domu?



tunio - 11-12-2003 19:13
u mnie oba chodzily w krotkich spodenkach tak zawiazanych aby nie zeszly i nie bylo nigdy wpadki....A teraz suczka zostala wysterilizowana i jest dobrze.......



Kati - 16-12-2003 22:06
To teraz zostało mi już chyba wybrać hodowlę.



tunio - 17-12-2003 12:21
a jaka rasa ? konkretow poprosze :D



Kati - 18-12-2003 21:42
Zapomniałam napisać o najważniejszym. Początkowo miał być norwich terier, ale jest ich bardzo mało i są bardzo wysokie ceny za te pieski. Planuję jechać do Czech i tam się podowiadywać. Drugim wariantem jest cairn terier. Mam nadzieję, że już niedługo będę miała kolejnego czworonożnego członka rodziny.



tunio - 19-12-2003 09:56
cairny tez sa rzadkie i nie za czeste :roll: Zycze powodzenia :D



kleo - 23-02-2004 16:09
Niech ktoś mi coś doradzi, ponieważ chcialabym mieć drugiego psa, a dokładniej sunie Bullteriera Miniaturowego. Mam już jedengo psa, jest to samiec Sznaucera Średniego. I chciałabym porady na temat tego jakie są wady, a jakie zalety trzymania dwóch psów w domu?I ogólnie chciałabym dowiedzieć się wszystkiego na temat trzymania 2-óch psów.Z góry bardzo dziekuję za odpowiedź.Pozdrawiam! :P



tufi - 23-02-2004 17:33
Pierwsze pytanie: jestes swiadoma ceny mianiatury? ;)

Ja mam w tej chwili dwie sunie - jedna ze schroniska w wieku 4 lat i 2 miesiecy, bullterierka konczy dzis 17 miesiecy ( :new-bday: ). Beri od poczatku miala pokazywane, ze to Bunia rzadzi i teraz traktuje ja jak mamuske. Poza tym, ze czasami trzeba wydac podwojnie - weterynarz, jedzenie (choc przy dwoch psach to jakos sie rozklada i nie jest az tak zle), to sa same zalety. Pies nie nudzi sie, jesli zostanie sam w domu, zawsze ma sie z kim bawic na spacerach, dbaja o siebie i sie pilnuja, jest wiecej do kochania, przytulania i mniej miejsca w lozku ;) We wrzesniu dolaczy do nas pies bullterier :D
Czy Twoj sznaucer jest wysterylizowany? Bedziesz musiala pomyslec o tym albo na czas cieczki rozdzielac psy lub BARDZO dobrze pilnowac.
Dwa psy to podwojna radocha, ale i czasami podwojne zmartwienie - jesli obie sa przeziebione na przyklad. Taki uklad jest rewelacyjny jak dla mnie :) A obserwowanie ich glupich zabaw... Nie sadzilam, ze psy moga miec TAKIE pomysly ;) :D
Ja wiem, ze na tym trzecim psie sie nie skonczy - czekam do czerwca, az skoncze studia i wynosimy sie gdzies do domku jednorodzinnego :) A wtedy... :D



kleo - 23-02-2004 18:05
BAAAAAAARDZOO serdecznie dziekuje za odpowiedz tufi i pozdrawiam ją :D :lol: . I jeśli byś mogla tufi napisz mi jeszcze czy Bullterier M. wyrządza jako szczeniak duże szkody w mieszkaniu???Jeszcze raz dzieki tufi!!



tufi - 23-02-2004 19:09
Hmmm Tak dokladnie to nie wiem. Ale jesli jest kopia zwyklego bulla i szkody nalezy tez pomniejszyc, to bedzie wesolo :) Zajrzyj na forum pumki - to forum bullterieromaniakow - tam pisalismy o szkodach wyrzadzonych przez bulle i w ogole o zyciu z bullem :)
http://bullterrier.webtime.pl/



Sajko - 23-02-2004 20:03
kleo- a skąd będziesz sprowadzała miniaturę? I po jakich psach?



Marek z Gromem - 23-02-2004 20:26
Sajko minibullomaniaczko nie przoczysz niczego o mini bullka widzę. A widziałem rodowód mini bullinki od nas to żadnego psa nie znam generalnie same niemieckie przydomki i rodzice słowaccy, jak bede miał ksero to prześle dokładny. :D



kleo - 23-02-2004 20:30
do sajko-jeszcze niewiem ,ale może z Hodowli Kia, dam ci stronke tej hodowli http://kia.acn.waw.pl/indexa.html
POZDRAWIAM



kleo - 23-02-2004 20:46
do tufi-byłam już na stronce o niejakiej Bullce Pumce i poczytałam troche o wychowaniu bulla. No ichciałam się zapytać, czy wychowanie bulla jest bardzo trudne?? :smhair2: Bo z tego co wywnioskowałam z tamtego forum do okres dojrzewania u bullów jest baardzo trudny..mam nadzieje że odpiszesz.Pozdrawiam!!



tufi - 23-02-2004 22:09
Trudne? To zalezy co przez to rozumiesz... Ja moge Tobie opowiedziec o standardowych bullach, o miniaturach cos wiecej pewnie Sajko by mogla napisac :)
Wracajac do wychowania - zalezy od konkretnego osobnika, od Twoich umiejetnosci - jakie wczesniej psy mialas? Sznaucer nie nalezy do psow latwych w ulozeniu, wiec jakies doswiadczenie masz :)
Czego sie spodziewasz po tym mini bullu? Dlaczego sie zdecydowalas na ta rase? Napisz cos wiecej o sobie :)



kleo - 23-02-2004 23:53
DO TUFI-masz rację,sznaucery nie są takie łatwe w układaniu,a jednak poradziłam sobie z nim i dzisiaj jest bardzo grzecznym i ułożonym psem.Ale przejdzmy do tematu,więc napisze ci coś o sobie i dlaczego właśnie chcę mieć miniaturkę bulla. Ogolnie to mam 14 lat i jestem wielką psiarą.Na początku chciałam mieć obojętnie jakiego psa,byle mieć i dlatego mam Maksia,mojego sznaucha. Od paru lat bardzo zainteresowały mnie właśnie bulle.Zawsze lubiłam jakies troche ''odmienne'' rasy psów i ich uroda i wygląd naprawde spodobały mi się.Później wzbogacałam swoją wiedzę na temat charakteru tego psa z wieluu różnych książek,a kiedy dostałam internet zwiedzałam wszystkie strony o bullterierach i dowiedziałam się duzo nowych rzeczy o nich.A dlatego zdecydowałam sie na miniaturkę, ponieważ moim zdaniem będzie z nim mniej kłopotu niż z tym większym bullem. Mam zamiar kupić bulla za niecałe 2 lata,bo wtedy przeprowadzam się do mieszkania w bloku i będe miała więcej czasu dla swoich psów,bo teraz choć mam dom z ogrodem to prawie wogóle nie ma mnie w domu (nie chce mi się opowiadac dlaczego,bo to już inna hostoria).Tylko właśnie moi rodzice nie chcą NA RAZIE (namówie ich ;) ) mieć 2-ugiego psa bo mówią że pogryzie nam nowe meble i obsika nowe dywany. No i powiedz mi tufi co ty na to?????????? Czekam na odpowiedz!!!! :D



Sajko - 24-02-2004 11:06
Kleo- sunia ktora jest w Kia ma dopiero 3 miesiace, to znaczy, ze jeszcze poczekasz :lol:

co do temperamentu- minitury to sam czysty zywiol, takie male iskierki, ktore patrza niewinnymi oczkami rozmontowujac kolejne elementy domu :-? jak wejdziesz na strone www.elcornijal.com i bedziesz miala chwile cierpliwosci, to wlacz sobie filmik o Threeboys Personality Plus- ona jest definicja charakteru miniaturki 8)

Marek- no czekam i czekam na ten rodowodzik :D a temat o bullikach wyczuje na kilometr :wink: