ďťż
Czy znasz taką rasę (munsterlander)


Czy znasz taką rasę (munsterlander)





Trinity - 01-11-2003 18:51
Kurcze czamu ludzie nie chcę mieć Munsterlanderów?? Przecież to takie piękne psy?? :cry:
Szkoda, że tak mało osób wogóle wie jak ten pies wygląda





Psiunia - 08-11-2003 15:36
Moim zdaniem Munsterlandy sa piękniutkie i kochaniutkie.....

Nawet miałam takiego ale tylko przez 2 mies bo potem potrącił go samochud.... :cry: :niewiem: :shock: :placz: :roll: :nerwy:



nice_girl - 10-11-2003 15:41
Swojego czasu chciałam mieć tego psa, ale jakos na chceniu sie skończyło



twipsy - 10-11-2003 18:45
Kochana Trinity,
munsterlandy - podobnie jak wyżełki długowłose, są pięknymi psami, ale mało praktycznymi w pielęgnacji dla prawdziwego myśliwego, dlatego są tak mało popularne. Jeżeli już ktoś się decyduje na psa myśliwskiego, to w większości przypadków dla celów użytkowych, a jak zauważyłaś na wystawach psy użytkowe różnią się od psów tylko wystawianych i są zupełnie inaczej oceniane. :P





Trinity - 14-11-2003 15:48

Moim zdaniem Munsterlandy sa piękniutkie i kochaniutkie.....

Nawet miałam takiego ale tylko przez 2 mies bo potem potrącił go samochud.... :cry: :niewiem: :shock: :placz: :roll: :nerwy:
A jakiego miałaś munsterlandera?? Z jakiej hodowli??
Masz jego fotki??

Moje zdanie jest dentyczne jak Twoje :D



Trinity - 14-11-2003 15:49

Swojego czasu chciałam mieć tego psa, ale jakos na chceniu sie skończyło No szkoda, że to się tak skończyło :cry:
A czemu się nie zdecydowałąś na psa tej rasy??
Jakiego masz teraz??



Trinity - 14-11-2003 15:53

Kochana Trinity,
munsterlandy - podobnie jak wyżełki długowłose, są pięknymi psami, ale mało praktycznymi w pielęgnacji dla prawdziwego myśliwego, dlatego są tak mało popularne. Jeżeli już ktoś się decyduje na psa myśliwskiego, to w większości przypadków dla celów użytkowych, a jak zauważyłaś na wystawach psy użytkowe różnią się od psów tylko wystawianych i są zupełnie inaczej oceniane. :P
Niestety taka jest prawda :-?
Ale mój psiak też polował i nie sprawiał kłopotu w pielęgnacji :-?
Nierozumiem więc dlaczego tak mało jest tych psów w Polsce :-?
No szkoda wielka szkoda Twipsy, że podobnie jak Ty nie mamy z kim wymienić doświadczeń.
Pozdrawiam



twipsy - 16-11-2003 08:01
Pielęgnacja długiego włosa mnie też nie sprawia kłopotu, ale sama wiesz ile problemów sprawiają kleszcze, które w krótkiej sierści są widoczne niemal od razu, a w długiej.... ? No i rzepy .... :P A jak tylko trochę zanidbasz sierść, to już masz problem z wyszczotkowaniem. To jest właśnie to co odstrasza mysliwych od posiadania tego rodzajów psów. 8)



Trinity - 16-11-2003 19:06
Twipsy:
Rozumiem, ale dla chcącego nic trudnego jat to się mówi. Mój pies polował i miał świetne wyniki. Jego matka również (poluje w dalszym ciągu) i ma wiele tytułów. Dlatego dla mnie nie jest to żaden argument, że pies ma długą sierść i nie widac kleszczy. Jeżeli się naprawdę koch swojego psa to jest wiele sposobów aby zapobiegać kleszczom a jeżeli wiemy, że na danym terenie jest ich dużo to można dziennie poświęcić psu 15-20 aby go dokładnie przejrzeć.
Pozdrawiam



!monika! - 21-01-2004 10:30
Ja bardzo się zakochałam w rasie Mału munsterlandzie :D .
I chciałabym go kupić, ale zanim kupię to proszę was abyście jak najwięcej informacji mi przysłali o tej rasie (własne doświadczenia, może byc wzorzec rasy). Z góry dziękuję :D

!monika!



Trinity - 21-01-2004 20:39
Monika napisz na priv, lub tutaj, a postaram się na wszystkie pytania odpowiedzieć 8)
Pozdrawiam 8)



!monika! - 23-01-2004 11:47
Chciałam cię dowiedzieć, czy mogę kupić małego munsterlanda do towarzystwa i do agility?? I czy od najmłodszych lat ma duży popęd do polowania?? No i czy możecie mi przesłać wzorzec tej rasy??

monika :D



shirrrapeira - 12-12-2005 13:54
Ja mam slicznego malego munsterlandera i on wogle nie ma zamilowania do polowania. Jako pies do towarzystwa jest cudowny, jest grzeczny, madry i karny ibardzo kocha swoich wlascicieli. I my go tez



Bogarka - 12-12-2005 15:03
Ja wiem od dawna ze jest i duzy i mały ale na zywo widziałam tylko małe, duzego tylko na zdjeciu.
Czy sa w Polsce duze mĂźnsterlandery?



shirrrapeira - 12-12-2005 21:00
Wydaje mi sie, ze w Polsce duzych munsterlanderow nie ma.Malych tez nie jest zbyt wiele



shida - 25-01-2006 22:23
heh fakt sa tylko male...podobno w tej chwili tylko 2 hodowle choc jakis czas temu byly w sumie chyba 4...ale fizycznie udalo mi sie dotrzec tylko do 2... z tych pozostalych 2 w jednej sa tak zwane "miniaturki" czyli munsterki ktore majawzrost nizszy niz uznawany w rasie..i to sporo... chyba ma to zwiazek z kreowaniem miniaturek ras :( ale suka ktora widzialm z tej podwarszawskiej ponoc hodowli miala z 40cm w wieku 1,5 roku.. czyli tyle ile moja mala miala kilka meisiecy temu a teraz ma przeciez dopiero niecale 10 miesiecy ;)))

bo wlasnie moze od tego powinnam zaczac - jestem posiadaczka 2 munsterkowych rozrabiakow : 9 latka (no w marcu bedzie mial ) oraz suni w wieku pieknych prawie 10 miesiecy ) rozrabiaki sporawe co widac np po ogrodzie i... niektorych przdmiotach ;) tzn mala....bo Max to pies po przejsciach..i co jakis czas sie to odzywa... przez co czasem mnei denerwuje i martwi...i czasem ciezko jest... i nawet go strasze ze znajde mu nowy domek w bloku ( co moze i byloby dla niego bezpieczniejsze) ale to tylko strachy o czym on dobrze wie :))) i... denerwuje mnie dalej swymi probami ucieczek ;) ale tak to bywa z doroslymi psiakami z przeszloscia ;)

za to maluch totalna rozrabiaka :) ktora nadal jest czasem glupiutkim szczeniaczkiem :))) bo jej jeszcze to wolno ;) nie bedzie polowac - nie mamy takich planow ani mozliwosci ... na razie uczy sie tylko szukac przedmiotow i ludzi :))) i powoli zaczyna lapac o co chodzi... czemu powoli bo jako szczenei byla najaktywniejsza z miotu, najmniejsza i najbardziej rozrabiajaca ;) i... jej to zostalo - bo przez dlugi czas wygladala na psa z ADHD ;) nie usiedziala spokojnie sekundy ;) teraz jest duuzo lepiej :) potrafi juz ladnie wytrzymac i usiedziec na miejscu ;)

co do wrodzonej zylki - coz...on szczeniaka polowala na wszystko - od mrowek w wieku kilku tygodni po motylki, ptaki, az po koty sasiadow ;) na szzescie tylko polowania na owady konczyly sie zdobycza ;) inne tylko wystraszeniem zdobyczy (w tym naszego wlasnego kota ;)) tak ze nasz egzemplaz jak i inne w miocie (bo wiem troche o kilku braciach i siostrze ) maja niezla pasje mysliwska :))

moze troche szkoda ze tak...ale tak wyszlo ze Bilka polowac nie bedzie... bo pewnie niezla bylaby ;) no ale jest to pies wybitnie moj... a kobiety zwykle jako osoby towarzyszace sa na polowaniach raczej ...no co prawda moge zawsze "towarzyszyc psu" ;) a na powaznie to zamiast polowania planujemy troche pobawic sie w agility - uwielbia skoki ale nie lubi tuneli :( oraz zabawy w sladziki i szukanie ludzi ;)

co do munsterka jako kanapowca...coz.. jesli trafi sie takimodel jak bilka tojest troche zabawy... i wolno dorasta... ciagle probuje lamac zakazy i sprawdzac - dlategonie polecam w ukladzie gdzie pies np bedzie rozpieszczany przez np pozostala czesc rodzinki ;) jak to mnei jest... mama z tata niewiele wkladaja do szklenia psa a chcieliby by od szczeniaka juz wszystko umial i niepsocil ... hehe tak ze troche zabawy bywa wtedy bo skoro oni mowia fuj i sie smieja to po co reagowac ? nie ? :)

jak kazda rasa maja wady i zalety :) heh rozpisalam sie ...

ale jak cos to chetnie odpowiem na wszlekie pytanka- bo coz... w sumie sporo wyszlo u mnie z praktyki - posiadania dwoch psow tej rasy... co jest zupelnei inna sytuacja niz posiadnie jednego psa ;)

a moze spotkanko munsterkowe ? jak sie zrobi ciut cieplej ? :)))

shida ;) i 2 rozrabiaki ;)



Tebusa - 31-01-2006 14:07
w mojej rodzinie były dwa... jeden uciekł i niestety zginął został drugi. Bardzo inteligentne psy :) szczerze powiem że nie wiem nawet z której hodowli były brane :/ ale są wspaniałe :)



shirrrapeira - 05-02-2006 19:42
Tebusa masz munstera??



Kaja & Buster - 20-06-2006 10:53
witam :) mam małego Munsterlandera, jak już kilka osób pewnie wie ;) oprócz naszego znam jeszcze jednego munsterka tak blizej, który mieszka w naszym mieście, no i widziałam kilka munsterów na wystawach... no i oczywiście znam mamusię Bustera (Bora Buszówka) i dwie siostrzyczki :)



weihaiwej - 04-08-2006 09:32
Witajcie :)
Moja znajoma zakochała sie w małym munsterlanderze i za niecałe dwa tygodnie odbiera szczeniaczka.
W tę sobotę jedzie do hodowli oglądac maluchy, poradźcie proszę na co powinna zwrócić największą uwagę?
Piesek nie będzie polował, ma być towarzyszem. Mieszkają w domu z wielkim ogrodem na obrzeżu miasta, nad rzeką :)



shida - 04-08-2006 09:58
hmm ja mam malego munsterlandera... i...no coz... jest kilak kwesti ktore warto rozwazyc....

po pierwsze glowne hodowle malych munsterlanderow sa to hodowle psow uzytkowych - na kanapowca te psy sie nie nadaja ! jest jedna w ktorej sa miniaturowe male munsterlandery..i te ok jako pies towarzysz ujda...

to pies z naprawde duza pasja mysliwska - nie wiem czy ta osoba ma np kota (marne szanse jesli bedzie to pies uzytkowy) bo jesli tak moga byc klopoty - "genetycznie" przekazywna chec do polowania na tego czlonka rodziny jest sporym wyzwaniem ;)

na pewno warto wybierac szczenie nie majace tendencji do adhd - a takei sie zdazaja w tej rasie... i wtedy to minimum 2-3h spacery codziennie z np ukladaneim sladow chocby ludzkich...plu cale weekendy na szkoleniu itd... przy psie spokojniejszym tez trzeba sie liczyc ze spacery musza byc aktywne ...

ogrod nie ma zadnego znaczenia - jak pusci psa samego to bedzie miala klepisko zamiast kwiatow... poryte dolki i powyrywane kwiaty.... to cecha tej rasy ;) tak samo jak proby demolki w domu jako szczenie lub podgryzanie ludzi - wszystko do wyuczenia nawet przy psie z adhd ;) trzeba byc tylko na to przygotowany ze bedzie chcial niszczyc - mozna kupic klatke i uczyc wyciszania np 2h zabawy ze spacerkiem i potem do kaltki spac... psy bardzo ladnie przywiazuja sie do klatki i traktuja ja jak swoje poslanie...a my wychodzac z domu nie musimy martwic sie o kable z pradem ;)

ogolnie radze pozadnie przemyslec sprawe... to delikatne psy...bardzo ruchliwe i z naprawde duza pasja mysliwska... tak jak napisalam nie polecalalbym psow z lini pracujacych bo tu jest duuuzo trudniej... spacerki po 4km dziennie minimum...

warto tez wybrac sie na dobre szkolenie - ladnie i szybko sie ucza (chetnie nawet roznych sztuczek)... mozna isc na agility czy szkolic pod katem chodzenia po sladach ludzkich - duzo szybciej sie wtedy pies wyszaleje na spacerze a i przewodnikowi latwiej :)

po za tym pamietac ze to psy dosc delikatne, przywiazujace sie do przewdonika i jesli sa tego nauczone pracujace na wspolpracy z nim ale tez uparte, dominujace i energizne :)

tak ze jesli ma byc kanapowiec to lepiej wybierac spokojne szczenie paietajac jednak ze bedzie ono prawdopodobnei osobnikeim troche bardziej dominujacym... a wtedy stanowczosc sie przyda - ale bez ostrego karcenia !! lepiej jak juz to w psim jezyku dawac znac ze cos bylo zle....

chetnie odpowiem na wszelkie pytania :) i jesli cos postaram sie pomoc :) troche poznalam ta rase z praktyki ;) dlatego ostrzegam przed psem o typie mocno uzytkowym jako kanapowcu... ;) szkoda psa ;) i ludzi bo to trudno wtedy ;)

ps dobrze prowadzony jest psem bardzo poslusznym i nie majacym tendencji do ucieczek (chyba ze pies to na sunie co latwo mozna zliwkidowac kastrujac psa w mlodym wieku) ..ale zle prowadzony - silowo i bez wiezi z przewodniekim moze zwiewac :(



weihaiwej - 04-08-2006 10:04
Dziękuję Shida za tak szybką odpowiedź. Czyli myślisz, że spokojny szczeniak przy odpowiednim prowadzeniu będzie dobrym towarzyszem. Postaram się przysłać tutaj znajomą, żeby sama wypytała :)
Pozdrawiam serdecznie!



Kaja & Buster - 04-08-2006 19:56
a z jakiej hodowli bierze szczeniaka?

hehe widzę, że nie tylko Buster miał (ma) ADHD ;)



shida - 04-08-2006 20:10
niestety w tej rasie zdazaja sie psy z adhd :) a wtey nie bardzo nadaja sie na towarzysza bo rozsadza je energia... wtedy najlepsze dla nich sa dluugie godziny beigania i szukania sladow zwierzyny :)

sama wiem jak 2h sladow nawet ludzkich potrafia wymeczyc psa - pada na pysk ;) a sam spacer nawet szybki nigdy by tego nie zrobil ;)

wracajac do wyboru tej rasy i konkretnego szczeniaka... to po peirwsze dowiedzialabym sie jaka to jest hodowla... po jakich rodzicach... choc chyba jzu wiem jaka ;) ale to tylko domysly :)

najlepiej by byl to szczeniak z tych "miniaturowych" amlych munsterkow..one maja duuuuuzo mneijszy instynkt wiec latwiej je ulozyc :)

no i czy ten ktos mial juz psa? munsterki jak wiekszosc psow myslliwkich nie sa polecane jako pierwsza rasa - tu trzeba troche wiedziec :( a przede wsystkim sporo konsekwencji i uporu ;))) no i troche wiedzy bo latwo wyrobic fobie u neiktorych psow ;)

po za tym sa super ;)))))))))i piekne :) niezaleznie od wieku ( mojemu adoptowanemu emerytowi 9,5 rocznemu mimo postrzalu i dawnego zwichniecia tylnej lapy nikt by nie dal takiego wieku :) czesto wrecz posadzaja go o wiek szczeniecy ;) ta kolo 2 latek moze ;)))) )



weihaiwej - 05-08-2006 10:07
Już odpowiadam Dziewczyny :)
Koleżanka właśnie pojechała oglądać szczenięta, to daleka droga, bo z Wrocławia do Pionek koło Radomia. Ogłoszenie znalazła na allegro, to szczenięta z rodowodem, więc muszą mieć przydomek, ale niestety nie wiem jaki... Podobno są po rodzicach polujących. Uwrażliwiłam ją na to wszystko, o czym piszesz Shida, czytała dużo o rasie, Twoje słowa ją trochę zaniepokoiły, więc ma zamiar jeszcze wypytać hodowcę i ewentualnie wybrać spokojnego szczeniaka. Czy to o tej hodowli myślałaś?
Wcześniej w ich domu byl doberman, ale to był bardziej pies rodziców Marty niż jej(nie miała też wpływu na wybór rasy), więc w sensie wychowania munsterlander będzie jej pierwszym psem. Myślę, że świetnie da sobie radę, o ile tylko będzie pamiętała, że z psem trzeba pracować :)
Dam znać jak będę wiedziała już coś więcej i postaram się namówić ją do zarejestrowania się na dgm :)



Kaja & Buster - 05-08-2006 10:53
a ja jestem innego zdania, chodzi mi o to, że Munster nie powinien być pierwszym psem. Mój Munster jest moim pierwszym psem, a ja jestem młodą osobą i mimo wszystko dobrze daję sobie z nim radę. łatwo tę rasę wyszkolić, jest bardzo inteligentna, chce pracować z człowiekiem (co jest bardzo ważne), zresztą każdy pies myśliwski chyba wykazuje taką chęć ;) (no zdarzają się wyjątki) ale do tego zostały stworzone, aby współpracować z człowiekiem. nadpobudliwość Munstera jest trochę uciążliwa dla mnie, jednak nie mam w okolicy żadnych pól (a bardzo żałuję) i nie mamy możliwości, żeby Buster mógł się wyhasać po polach. za to chodzimy na plażę, do lasu (mam koło domu), na agility od niedawna, na rower, jeździmy nad jezioro kiedy tylko nadarzy się okazja (a mój munster kocha wodę) i pływamy razem ;) nie wiem, czy doświadczaliście wspólnego pływania z psem, ale jest to naprawdę wspaniałe! :) także, jeśli Twoja znajoma (która kupuje szczeniaka) nie ma w okolicy terenów do spacerów, nie ma czasy na wielogodzinne spacery, lepiej niech zrezygnuje z tej rasy i jakiejkolwiek innej myśliwskiej. ja radziłabym, aby wzięła szczeniaka po rodzicach niepolujących, wtedy być może pasja myśliwska będzie trochę mniejsza, ale mój munster spokojnie np. żyje z kotem, bardzo się lubią, nawet Buster broni kota przed innymi zwierzakami (kotami, psami, itp.) inne koty uwielbia, o ile nie stwarzają zagrożenia dla jego kota ;) inne psy... obcych nie lubi, ale pomijam tą kwestię. ale ma kilkunastu przyjaciół, z którymi świetnie się dogaduje. małe dzieci i dzieci w ogóle to raczej kwestia przyzwyczajenia od szczeniaka, czy po prostu przyzwyczajenia. i radzę twojej znajomej jeszcze raz bardzo poważnie przemyśleć wybór tej rasy ;) ja ogólnie jestem z niej bardzo zadowolona, tylko ta nadmierna pobudliwość (w domu jak człowiek wróci ze szkoły, z pracy to strasznie się cieszy, podnieca, itp., przed wyjściem na spacer, jak przyjdą znajomi, itd.) bywa czasami uciążliwa, i szkoda mi trochę psa, że nie mogę mu zapewnić takich terenów do spacerów, jakich potrzebuje :( ale staram się i w przyszłości chciałabym się przeprowadzić za miasto :)



shida - 05-08-2006 15:10
no myslalam o jeszcze jednej hodowli :) i wlansie nie wiedzialam ktore ;)

co do wyboru to radzilabym wziasc "bete" ;) albo nawet ktoregos jeszcze nizej... jak wezmie "najspokojniejszego" to pewnie wcisna jej "alfe" i bedzie miala klopot :( mam nadzieje ze albo sama wie co neico o testach dla seniat lub pojechala z kims kto wie ?

na hodowce przy munsterlanderach nie liczylabym tak w 100% - zadka rasa...malo chetnych...no i niewielkie hodolwe nastaiowe na myslistwo a nie psy kanapowe ;) oni raczje moga wybrac psa np do pracy a neikoneicznie doradzic w takiej sytuacji...

co na pewno to sugerowalabym sie rozejrzec za jakas szkola - pozytywne szkolenie chocby pt jest calkiem fajne, przydatne i wybiega psa ;) jak jest mozliwosc to wogole super by bylo lazic na slady (chocby ludzkie)..mona tez ale to tak kolo 6 miesiecy potuptac na agility...

co do dobermana...coz...to zupelnei innego typu psy... z polowa klopotow typowych dla psow mysliwskich a konkretneij dla wyzlow u dobka sie nie spotkala ;)



shida - 05-08-2006 15:35

a ja jestem innego zdania, chodzi mi o to, że Munster nie powinien być pierwszym psem. Mój Munster jest moim pierwszym psem, a ja jestem młodą osobą i mimo wszystko dobrze daję sobie z nim radę. łatwo tę rasę wyszkolić, jest bardzo inteligentna, chce pracować z człowiekiem (co jest bardzo ważne), zresztą każdy pies myśliwski chyba wykazuje taką chęć ;) (no zdarzają się wyjątki) ale do tego zostały stworzone, aby współpracować z człowiekiem. nadpobudliwość Munstera jest trochę uciążliwa dla mnie, jednak nie mam w okolicy żadnych pól (a bardzo żałuję) i nie mamy możliwości, żeby Buster mógł się wyhasać po polach.
wiesz masz duzo szczescia :) jest wiele munsterow jak niekszosc z lini polujacych ktore nie da sie naucycz milego wspolzycia z kotem ;) moga sie co najwyzej ignorowac ;) czasem instynt jest baaardzo silny...nie wiem jak ty ale ja znajac psy tej rasy nie wyobrazam sobie by choc 1-2 dni w tygodniu nie mial on okazji wylatania sie do woli bez smyczy... a jesli trafi sie osobnik o duzym instynkcie i troche z adhd..to 2h pozadnego spaceru z cwiczeniami (chocby ukladanie sladow, pt itd) plus cale weekendy na sladach i szkoleniu - ogolnie pracy z psem to minimum ;) moze jesli trafi sie wersje "light" o spokojnym temperamencie to ok... ale ja znam tez i wersje adhd ;) mam to szczescie ze zima moge lazic na okoliczne pola po kapuscie ;) mimo ze mieszkam w wawie i tam spokojnie puszczac psa... ukladac slady... minusem sa tylko zajace i bazanty ;)

ale fakt munster z lini uzytkowej to nie pies do towarystwa...i nie powinien byc pierwszym psem... :( wtedy warto wybrac bardziej eksterierowa wersje "miniaturowego" malego munsterlandera ;) sa o jakies 5cm nizsze..i kilaka kilo lzejsze..i maja duuuuuuuuzo slabszy instynkt lowiecki :) a jest juz taka hodowla tez i w polsce....

co do inteligencji tych psow to faktycznie :) szybko sie ucza, duzo potrafia sie nauczyc... maja swietna pamiec... potrafia sie mooocno przywiazac do przewodnika... ale...sie nie resetuja !!! wiec wszelkei bledy ciezko naprawiac.... nie chodzi mi tu o zwykle typu zle nauczone wykonanie komendy..ale np zle traktowanie... jeden z moich munsterow jest adoptowanym 9 latkiem... to co przezyl bedzie widac po nim do konca jego dni :( on juz nigdy nei bedzie beigal luzem bo zwieje...wroci np po 1h palszcac sie po ziemi bo bedzie sie bal ze dostanie baty... choc od ponad 1,5 roku nikt na neigo reki nie ppodniosl a tylko dawal smakolyki... ten pies juz nei ma szans na normalny spacer bez smyczy... nie ma szans nauczyc go ze wspolpraca jest super... gdyby to byl np ONek po kilku miesiacach bylby normalnym psem...z przeszloscia ale juz inaczej patrzacy na swiat... munsterlander nie zapomina... zawsze beda zdazaly sie momenty gdy nagle mu sie przypomni przeszlosc..chocby na spacerze gdy zobaczy jak ktos w ogrodzie podlewa wezem trawnik... spanikowany bedzie chcial sie schowac..mimo ze jak ja podlewam ogrod nie boi sie..moge nawet jego polac woda (nie lubi ale nie panikuje)...

to tezz powod dla ktorego mowilam ze nie powinien to byc "pierwszy pies"... wiele ras wybaczy anwet dlugotrwale bledy przewodnika (widzialam chocby labka ktory po 2 latach jak trafil z wlascicielem ktory go bil na szkolenie i wlasciciel nauczyl sie co i jak - pod koniec juz nawet z wszystkimi mowil "dobry piesek" a nie krzyczal na psa ze zle - to po kilkunastu zajeciach pod koneic kursu byl typowym fajnym labkiem a nie przerazonym psem jakim bywa munsterlander ktory byl bity...

nie dziw tez ze psy te trafiaja do kojcow mimo ze wedlug mnei wogole sie do tego nei nadaja :( pozostawiane same w domu potrafia niszczyc... jako szczenieta skakac i lapac za ubranie - drzec go... gryzc buty itd ;) czesto spotykalam sie z inf ze po 1,5 roku od zakupu szczneiaka mieszkanei bylo do remontu ;) i tu tez warto troche wiedziec zanim sie wezmie psa bo mozna bez klopotu tego uniknac i nauczyc ze nie wolno...ale... trzeba byc na to przygotowanym i wiedziec jak :)

dlatego troche zmartwilo mnei ze ktos chce brac munsterka na kanape :( sa to piekne psy o super charaterze...ale nie dla kazdego :) i musza pracowac :) i to codziennie... sama przezylam rozstanie z moja ukochana sunia munsterka przez to ze rozwalily mi sie kolana i przez tydzien nei moglam chodzic na spacery... pies byl wyraznie nieszczesliwy... nikt z rodizny mi nie pomogl...wiec nie bylo wyjscia - dobro psa bylo wazniejsze niz moje do niego uczucia... i to ze bede tesknila...

dlatego tak bardzo zalezy mi by nie trafialy te psy jako kanapowce do ludzi nie znajacych wsyztkich zalet i wad tej rasy... bo nigdy nei wiadomo czy nie trafia oni na taka sunie z adhd ak moja...ktora nie potrafila zrozumeic ze jej pani przez kilka dni nie da rady z nia isc na spacer...

shida ...



Kaja & Buster - 05-08-2006 16:02
no mi chodziło o to, że munster jak najbardziej nadaje się na pierwszego psa, tylko dla osoby odpowiedzialnej, która dokładnie przemyślała swoją decyzję, która rzeczywiście jest w stanie zapewnić mu warunki, jakich potrzebuje. Buster jest po polujących rodzicach (ma tatusia interchampiona :cool3:) ale z kotem żyje sobie wspaniale. od małego był nauczony, ze kot to członek rodziny i mimo, iż kot wychodzi na dwór i nie jest w domu cały czas to Buster wie, że to jest członek stata i inne koty też traktuje jak przyjaciół, nie jak zdobycz. za to małych dizeci nie lubi, bo nie ma z nimi właściwie kontaktu i na spacerach tudzież wystawach raczej nie lubię i nie pozwalam dzieciom na głaskanie, on po prostu nie lubi ich i może się ich trochę obawa (wiadomo to takie małe, wrzaskliwe, nieprzewidywalne...) Buster nie lubi, jak dzieci się gwałtownie przy nim zahcowują, a też zwykle nie wiedzą, jak należy się obchodzić z psem. dlatego od małego powinien szczeniak być zaznajamiany ze wszystkim, obojętnie jakiej rasy, żeby w przyszłości nie było takich problemów. Busterek jak był mały to często był atakowany przez inne psy, a był w stosunku do nich bardzo uległy, jak tylko zobaczył innego psa to już się kładł na plecach, lizał po pysku, okazywał swoją uległość po prostu, chciał się bawić z innymi psami, ale niewiele psów spotykaliśmy wtedy, niewiele chciało się znim bawić, część owcczarków niemieckich p[odbiegała do niego za młodu i atakowała bez powodu i odbiło się to na jego psychice, teraz jest agresywny w stosunku do obcych psów. ale ma kilkunastu przyjaciół, których bardzo lubi :) i normalnie się znimi bawi. w ogóle to szczególnie upodobał sobie suczki staffiki i amstaffki :lol: a szczególnie nie lubi goldenów i innych retrieverów oraz ONków.

wracając do tematu. może niech znajoma weihaiwej przemysli kupno springer spaniela angielskiego? jest bardzo podobny, nieco mniejszy, o podobnym charakterze i wymaganiach. ale jako spaniel byłby chyba łatwiejszy w wychowaniu, z mniejszą pasją łowiecką, nie kłusowałby chyba. a i hodowli springerów jest wiecej niż munsterów ;) większa pula genowa poza tym, bo wiele importów, a munstery wszystkie właściwie mają gdzieś tego samego przodka, wszystkie są takie wymieszane miedzy sobą (no mówię ogólnie :P) springer chyba ejst spokojniejszy.

każdy munster jest wspaniałym psem do towarzystwa, zarówno w polu jak i w domu ;) tylko musi mieć możliwość kilkugodzinnego wybiegania się i pracy z człowiekiem ;)

pozdr :)



brazowa1 - 05-08-2006 16:50
Shida,napisalas,ze twoj szczeniak uczy sie szukac przedmiotow i ludzi.Trenujesz z nim ratownictwo?



shida - 05-08-2006 19:09

Shida,napisalas,ze twoj szczeniak uczy sie szukac przedmiotow i ludzi.Trenujesz z nim ratownictwo?
tak :) moze nie dokladnie - bo to tylko z zamilowania a nie zawodowo ale ogolnei podobnie - szukamy "zgubionych" przedmiotow... ludzi... chodzimy po sladzie wlasnym lub cudzym... ogolnie wszystko w obrebie grupy osob ktore sie w toto bawia ;) cwiczymy rozpoznawanie zapachu naweszonego (np wybranie zapachu "swojego" z posrod innych...) i takie tam...

tak ze nie jest to dokonca "ratownistwo" ale chodzimy na sladziki :) nie ma zajec na "gruzach" ani nie jest to formalan grupa ratownicza...tylko grupa pasjonatow i treser :) ktory pokazuje co i jak... i mowi jakie slady ukladamy..czy ze sladem zwodniczym czy bez, jak dlugi i jak ukladac... i tak dalej :)

wracaajc do watku psa towarzysza to popieram zeby pomyslec o spanielu :) chyba byly troche latwiejszy a na pewno z wygladu bardzo podobny szczegolnei teraz jak jest zakaz kopiowania ogonow :)))

no i pewnie mniejsze ryzyko ze pies potem bedzie mial tendencje do nowotworow...u munsterkow to one szaleja :( i zamiast 16 lat psy zyja po 10... :( moj max ma tez tendencje do nowotworow...na szczescie tylko brodawczaki na skorze... wiec jest szansa ze mimo srutu i przejsc troche jeszcze ze mna pobedzie paskudnik ;)

co do "nielubienia przez pewnego psiaka ONkow i retrierow" to... typowe ;))) moj tez nie lubi ;) powod konkretny - munsterki to mimo wszystko psy terytorialne i dominujace... a labki czy goldeny pieeeeeknie dominuja i prowokuja inne psy swoim kopulowaniem :) no o dominacji ONkow pisac nie trzeba ;) wiec nie dziw ze munsterkom sie toto nie podoba ;) bo mimo ze one ani waga ani wzrostem nie dorownuja tamtym psom to "serce" maja ogromne ;)



Kaja & Buster - 05-08-2006 22:06
hmm o częstych nowotworach u mm nie słyszałam, nawet wet mówił, że to bardzo zdrowa rasa ;) Buster ma teraz paskudną grzybicę niewiadomo od czego... przy pyszczku mu wyskoczyło i usilnie się trzyma mimo leczenia :/



shida - 06-08-2006 09:17

hmm o częstych nowotworach u mm nie słyszałam, nawet wet mówił, że to bardzo zdrowa rasa ;) Buster ma teraz paskudną grzybicę niewiadomo od czego... przy pyszczku mu wyskoczyło i usilnie się trzyma mimo leczenia :/
niestety nowotwory sie zdazaja - slyszalam juz o kilku psach tej rasy ktore na to zeszly :( no i coz.. powiedzialabym ze typowa sytuacja gdy jest malo psow danej rasy i sa ze soba spokrewnione...

tak ze coz... powoli sie zaczyna mowic o nowotworach juz tez... do tego spotkalam faceta ktory mimo ze mial agresywna suke z klopotami zdrowotnymi to chcial ja rozmnozyc bez papierow :( zahaczyl mnei an ulicy jak szlam z maxem ;) i moocno go walnelo jak uslyszal ze kastrat ;) hehe :) no ale wiek juz odpowiedni na to byl :)

co do grzybicy to trzymam kciuki - przeszlam z kotem...paskudztwo... ale wyleczalne :) tylko uwazajcie by nie pozarazac siebie i innych zwierzakow... bo to neistety latwo sie roznosi...



brazowa1 - 06-08-2006 10:11
hihihi,shida,ja mam odwrotna sytuacje,juz z 5 razy mialam propozycje rozmnozenia mojej suki z jakimis wyzlopodobnymi.Ostatni amant mial z 15 lat,siadaly mu tylne lapy,wylysily grzbiet i byl wielkosci doga :evil_lol:

a moja suka po sterylce jest,od bardzo dawna.i nawet gdyby nie byla,to i tak nici z rozmnazania,bo jak popatrze na te wyzly w schroniskach,na lancuchach,to sie serce kraje.

jak ludziom nie wstyd?zaczepiac obca kobiete na ulicy i pytac,czy nie chce szczeniakow???jeden facet az sie samochodem zatrzymal ,zeby mi pokazac swojego psa.

Fakt,ratownictwo to nie jest,bo pies ma isc gorym wiatrem :),ale fajnie pocwiczyc i gdyby byla u nas grupa,ktora cwiczy sportowo ratownictwo (tylko na zawody),na pewno dolaczylabym sie z moja suka.



shida - 06-08-2006 10:50
no niesty inteligentnych ludzi jest masa :( a po co chca rozmnozyc te swoje psiaki? nie wiem :( i tylko smutno sie robi...coz..bywa.. nie zmusze nikogo.. predzej czy pozniej znajda kogos kto sie zgodzi niestety... :(

co do ratownictwa to chyba czegos nie zrozumialam w tym fragmencie... my lazimy na "slady" jest to nie dokonca to samo bo robimy slady wedlug pt... rozne inne zadanka... slady ze sladem zwodniczym... ale tu wsyzstko ejst i na dokladnosc i w wersji "nos przy ziemi" .... lazenie gormym wiatrem jak sie u jakiegos psa pojawia to jest glowkowanie jak to wyeliminowac ;) bo w koncu nei za zwierzyna idziemy tylko po sladach ludzkich :) i tu wazne by dokladnie szly po sladzikach :) ogolnie to wszystko tak rekreacyjnie zupelnie :) jakos zawody mnie nie pociagaja..choc czesc osob jezdzi (nie na sladowe - inne) ... ja bym spanikowala ;)



Nor(a) - 06-08-2006 11:33

każdy munster jest wspaniałym psem do towarzystwa, zarówno w polu jak i w domu ;) tylko musi mieć możliwość kilkugodzinnego wybiegania się i pracy z człowiekiem ;)

pozdr :)
A ja jestem ciekawa jak ich usposobienie ma się do seterów? :roll: ..Czy ogólnie bardziej żywiołowe? (w co mi trudno jest trochę uwierzyć, bo to by było nie do wytrzymania :razz: ), czy podobne?. Nawet jeśli podobne, to rzeczywiście rasa dla naprawdę chcących tą akurat rasę (ze wszelkimi tego "konsekwencjami" :p ).



Kaja & Buster - 06-08-2006 12:07
przyglądając się seterom irlandzkim na spacerach, pozwolę sobie stwierdzić, iż są zupełnie inne ;) setery, któe widziałam przeważnie odbiegały daleko od swoich właścicieli, zaś mój i moich znajomych MM zawsze jest w zasięgu wzroku, nie odbiega daleko nawet w nowych miejscach (no zdarza się, że zniknie na 3 minuty ścigając sarny) ale ogólnie trzyma się człowieka. słyszałam, że irlandy są trochę nadpobudliwe, mój MM strasznie się podnieca, kiedy idzie na sapcer bądź jak ktoś z nas wraca do domu, jak przyjdą znajomi, etc. ogólnie wydaje mi się, że irlandy są o wiele bardziej żywiołowe, a przynajmniej na spacerach ;) z MM chyba o wiele łątwiej sobie poradzić i wychować :)



Nor(a) - 06-08-2006 12:24

przyglądając się seterom irlandzkim na spacerach, pozwolę sobie stwierdzić, iż są zupełnie inne ;) setery, któe widziałam przeważnie odbiegały daleko od swoich właścicieli, zgadza się..nie ma spaceru, żeby pies nie "zniknał" z zasięgu :angryy:
Munsterlandera na żywo/na spacerze/na polu..nigdy nie widziałam..tylko na wystawach, ale to co innego. Stąd pytanie..



Kaja & Buster - 07-08-2006 11:17
mam pytanko do posiadaczy wystawianych MM ;) jeśli kąpiecie (...) swoje psy przed wystawą, jakiego szamponu używaci i ewentualnie czego poza szamponem? odżywki, balsamy, etc. lub jakieś domowe sposoby na poprawienie wyglądu ;)



zoozanka - 30-08-2006 16:09
hej ja też mam munsterlanda !! to jest piękny pies i nie zamieniłabym go na żadnego innego :) jest kochaniutki :D pozdrawiam!



shirrrapeira - 07-09-2006 22:05
I ja rowniez mam malego munsterlandera juz drugiego.



Kaja & Buster - 22-02-2007 19:36
czy wasze munsterki cierpią na jakieś choroby, alergie? jeśli tak, powiedzcie na co (może być tutaj, może być pw)



shida - 22-02-2007 20:09
u munsterkow zdazaja sie juz nowotwory... moj ma tedencje do brodawczakow... czyli na szczescie niegroznie bo skorne nie przenosza sie na organy wewnetrze wedlug weta ;) no i nie sa zlosliwe jak sie okazalo ;)

no i oczywiscie wszelkie efekty uboczne olowiu...powoli zaczyna mu sie typowa olowica chyba :( pamiatka po poprzednim wlascicielu ktory postrzelil go srutem :(

ale jak na 10latek i dawne skrecenie (lub cos podonego) tylenj lapy to ma sie super :) biega...skacze ;) cwaluje przy rowerze - no nie za dlugo ale zawsze ;)



Kaja & Buster - 22-02-2007 23:21
mój Buster cierpi na alergię - podrażniona, swędząca skóra, przyczyna nieznana, ale tych uczulających alergenów jest chyba sporo, bo już 3-4 razy się to powtarzało :roll: wet powiedział ostatnio, że (ostatnim razem) może to być alergia na coś od podłoża, ja po przejrzeniu dostępnych źródeł podejrzewam atopię, ale nie rozmawiałam o tym z wetem, bo narazie nie było okazji ;) oprócz tego kiedyś była grzybica. i to narazie tyle, ale zarówno grzyb jak i alergia były/są bardzo uciążliwe. wet powiedział mi kiedyś, że psy z białą sierścią są bardziej wrażliwe co o tym sądzicie? zastanawia mnie tylko, dlaczego nikt stamtąd się nie kwapi to przeprowadzenia jakiś testów alergicznych, bo chyba jest to możliwe... niestety nie jestem w stanie usunąć tych alergenów, skoro nawet nie wiem, jakie mam usunąć :roll: ech...

zbieram info o częstych chorobach i dolegliwościach u MM na stronę, dlatego pytam o wasze psiaki, nie chcę niczego napisać na podstawie tylko mojego pieska ;)



shida - 23-02-2007 08:32
alergie trapia obecnie sporo psow...rasowych i nie rasowych...tak jak i ludzi... np karma RoyalCanin dla szczeniat stosowana dluzej - okolo roku przez caly czas - wywoluje alergie..np na kurczaka... spotkalam juz kilka psow wlasnie po tej karmie z objawami alergii...

niestety spotkalam tez info o agresji u munsterkow...u suki... ale nie mam danych czy bylo to zle wychowanie czy cos z genami...

o nowotworach wiem ze byly u kilku psow...wiek kolo 10-12l... moj ma teraz 10... ogolnie okaz zdrowia ;) gdyby nie srut nie byloby klopotu ale jest prawdopodobienstwo ze mocno dziala na nerki... wyszlo ze tylko przy jednej karmie nie capi potwornie... wetowej karmy na nerki nie podam - bez sensu pies zbyt aktywny no i srut jest tu glownym powodem wiec nie by nie dala...

ogolnie odporne sa ;) po 2 sztuakch wnosze ze nawet az tak strasznie nie lapia np kaszlu kenelowego... i co ciekawet nie maja tendencji do lapania duzej ilosci kleszczy - bo jak zauwazylam po innych rasach jest to cecha osobnicza ale tez chyba nawet powiazana z rasa :)

co do koloru... ogolnie biale psy nie sa jakos specjalnie wrazliwe z tego co wiem, chyba ze jest to rasa np jak border collie gdzie bialy kolor jest niepozadany i moze niesc ze soba jakies inne wady...choc i tu spotkalam prawie bialego psa i byl okazem zdrowia w koncu jest jednym z bardziej znanych przedstawicieli tej rasy ;)... nie slyszlam by wieksza niz typowa ilosc bialego u munsterkow czy seterow byla problemem :)

a przy alergii mozna sprobowac diety odczulajacej... na jakis czas przejsc na diete eliminacyjna... a potem albo na barfa albo np na orijen - ponoc sporo psow swietnie sie na nim trzyma wlasnie tych z alergiami :) nie zawiera przenicy i ponoc to dzieki temu :) sama jeszcze nie probowalam na dluzej ale znam osoby ktore sobie chwala :) choc samo przejscie ponoc jest srednie - zapachy potrafia byc ciekawe jak pies czysci sie z przenicy ;)

acha moj ma alergie na psie szampony ;) na ludzkinie ma klopotu... mamy jeden super sprawdzony :)



Kaja & Buster - 23-02-2007 13:23
ja obecnie karmię nutramem, kwcześniej royalem (bez żadnych efektów ubocznych), eukanubą (alergia) orijen ma taki fajny skład, że aż powątpiewam w jego prawdziwość :D

Buster też jest agresywny... ale to w wyniku przeżyć raczej nie jest to wrodzone ;) ale inny munster, jakiego i mój są raczej dominujące w stosunku do innych psów.

ale wiecie co mnie ciekawi zaczerwienienia, zadrapania, itp. od alergii są u mojego psa tylko w miejscach, gdzie jest biała sierść



Strona 1 z 2 • Znaleziono 131 postów • 1, 2